wawainfo.pl

East News

Bogusław nie żyje, jego syn jest w śpiączce. Przed pralnią pojawiły się znicze, policja apeluje do świadków

10 Maja 2021

Autor tekstu:

Mateusz Dolak

Udostępnij:

Policja szuka świadków morderstwa w pralni na Gocławiu. Ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że w środku doszło do awantury pomiędzy 73-letnim Bogusławem, a jego 37-letnim synem. Starszy mężczyzna został znaleziony w kałuży krwi. Co wydarzyło się w środku? Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Gocławia, którzy przed pralnie przynieśli znicze.

Morderstwo w pralni na Gocławiu

Prokuratura w poniedziałek oficjalnie wszczęła śledztwo w sprawie tragicznych wydarzeń na rogu Bora-Komorowskiego i Umińskiego w Warszawie. Śledczy zebrali już wiele dowodów (między innymi dwa noże) i przesłuchali świadków - rodzinę zmarłego oraz pracowników pralni.

Jak pisaliśmy, ze wstępnych ustaleń prokuratury wynika, że pomiędzy Panem Bogusławem - właścicielem pralni, a jego synem - Marcinem, doszło do awantury. Pracownica pralni zeznała, że prawdopodobnie poszło o technikę prania dywanu. Dlaczego taka błahostka doprowadziła do tragedii? To ustalą biegli, ale z zeznań przesłuchanych wynika, że 37-letni mężczyzna chorował psychicznie i odmawiał przyjmowania leków. (CZYTAJ TUTAJ)

Prokuratura nie zna jeszcze wersji mężczyzny, ponieważ znajduje się on w stanie śpiączki farmakologicznej. Nie wiadomo czy i kiedy jego stan się poprawi, a decyzja w sprawie przesłuchania zapadnie dopiero po szerokich konsultacjach z lekarzami.

Policjanci nie próżnują i poszukują pozostałych świadków. Stąd apel do osób, które mogą mieć informacje na temat tego zdarzenia, lub były jego bezpośrednimi świadkami - o kontakt z komendą na Pradze-Południe lub najbliższym komisariatem.

Co wydarzyło się na Gocławiu?

Oficjalnie potwierdzono, że na policję wpłynęło zgłoszenie, że coś złego dzieje się w budynku pralni. Kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, drzwi były zamknięte. Na pomoc wezwano strażaków, którzy wybili szybę i razem z policjantami weszli do środka.

Pierwsze informacje mówiły o strzelaninie, ale później okazało się, że doszło do morderstwa.

Funkcjonariusze w środku zastali zakrwawionego mężczyznę leżącego na podłodze i jego syna, który próbował poderżnąć sobie gardło. 37-latek nagle ruszył w kierunku policjantów, a akcja z pralni przeniosła się na ulice.

Wtedy padły strzały, które oddali policjanci.

Syn ofiary został zatrzymany i w stanie ciężkim przewieziony do szpitala. Na miejscu śledczy znaleźli dwa noże, które zostaną poddane dokładnym badaniom i oględzinom.  73-latek miał liczne rany kłute na klatce piersiowej, plecach i szyi.

W poniedziałek pralnia była nadal zamknięta, na miejscu pojawiły się znicze.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

źródło: wawainfo.plzdjęcie główne: East News

Podobne artykuły

Śmigłowiec LPR (zdjęcie ilustracyjne)

Wiadomości

Mężczyzna spadł z mostu Poniatowskiego. Nie żyje

Czytaj więcej >
kornelia

Wiadomości

Kornelia umierała w wykopanym dole. Nowe ustalenia w sprawie, którą żyje cała Polska

Czytaj więcej >
Szczepionka

Wiadomości

Zaszczepili się przeciwko koronawirusowi, teraz przerywają milczenie. Afera w szpitalu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego

Czytaj więcej >
Urząd Dzielnicy Bemowo

Wiadomości

Urzędniczka zakażona koronawirusem. Ratusz wydał zalecenia, sanepid bada sprawę

Czytaj więcej >
kontrola biletów

Wiadomości

Kontrolerzy chcieli wlepić mandat, a sami dostali karę? ZTM nie zna takiej sprawy

Czytaj więcej >
zalana ulica

Wiadomości

Cała ulica jest zalana. Ogromna awaria wodociągowa w Warszawie

Czytaj więcej >