wawainfo.pl
PHOTO ANDRZEJ LANGE / SE / EAST NEWS

PHOTO ANDRZEJ LANGE / SE / EAST NEWS

Tajemnica Aresztu Śledczego na Białołęce wyszła na jaw. Strażnicy więzienni zarabiali krocie na więźniach

26 Lipca 2021

Autor tekstu:

Przemysław Terlecki

Udostępnij:

Skandal w Areszcie Śledczym na Białołęce wybuchł po tym, gdy na jaw wyszło, że strażnicy więzienni brali po kilkaset złotych od więźniów za usługi na ich rzecz. Przekupieni strażnicy wykraczali swoim zachowaniem daleko poza granice prawa.

To naprawdę nietypowa grupa przestępcza. Złożona z więźniów Aresztu Śledczego na Białołęce, strażników więziennych oraz adwokatów jest właśnie rozpracowywana przez samą Prokuraturę Krajową. Jej rozwiązaniem zajmuje się dokładnie Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Magda Gessler

Ile kosztują jagodzianki u Magdy Gessler? Cena zaskakuje

CZYTAJ DALEJ

Jak podaje Super Express Warszawa, grupa działała przez długie lata na ternie Aresztu Śledczego na Białołęce. Dopiero w 2019 roku wyszło na jaw, że układ istnieje i łączy w jednym systemie strażników z więźniami oraz adwokatami.

Donos członka grupy pogrążył jej działanie

Sprawa ujrzała światło dzienne przez donos Sebastiana K., który rozpisał w liście strukturę oraz zakres działalności grupy. Zaangażowany w przemyt do więzienia K. potwierdził, że na jego teren dzięki współpracy ze strażnikami szmuglowano amfetaminę, kokainę czy mefedron.

To właśnie w notatkach Sebastiana K. odnaleziono też zapisy dotyczące dwóch adwokatek - Moniki CH. oraz Olgi J., które według opisu z zeszytu członka narkogrupy, podczas jednego z widzeń ze swoimi klientami miały przekazać środki odurzające na terenie więzienia.

Strażnicy więzienni przekupni, część sprzedawała narkotyki

Najbardziej kontrowersyjny jednak jest układ jaki stworzono ze strażnikami więziennymi. W porozumieniu ze służbą na teren więzienia szmuglowano najprzeróżniejsze towary - od sterydów i strzykawek po telefony, alkohol i rękawice bokserskie. K. ujawnił też, jak dokładnie wyglądało korumpowanie funkcjonariuszy od strony finansowej.

20 proc. zysku z obrotu narkotykami wydawano na korumpowanie służby więziennej. Część załogi udawała, że problemu nie widzi, ale część całkowicie zaangażowała się we współpracę z przestępcami. Ci drudzy za 500 zł sami szmuglowali na teren Aresztu Śledczego na Białołęce mikrotelefony, bardzo często w zegarku. Najbardziej jednak może poruszać fakt, że część strażników tak wsiąknęła w tę przestępczą strukturę, że sami rozprowadzali narkotyki wśród osadzonych przestępców.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

  • Mieszkania za 2 tys. za metr w Warszawie? Nowy plan Ratusza

  • S8: na węźle Mostówka zderzyły się dwa auta. Jedna osoba trafiła do szpitala

  • Punto zmiażdżone, ciągnik na drugiej stronie. Strażacy pokazali zdjęcia, cud, że nikt nie zginął

źródło: se.pl/warszawa

Przemysław TerleckiAutor

Dziennikarz z wykształcenia i z zamiłowania. Baczny obserwator polityki, nocnego nieba, a także rozwoju rynku piw kraftowych. Z mediami związany od lat, zwykle zaangażowany w komentowanie świata polityki.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@wawainfo.pl

Podobne artykuły

Teresa Roszkowska

Kronika kryminalna

Sprawa morderstwa Teresy Roszkowskiej

Czytaj więcej >
Pilne

Kronika kryminalna

Wołomin. Policja ściga uciekiniera z komendy

Czytaj więcej >
Piotr Molecki/East News

Kronika kryminalna

Makabra na Pradze-Południe. Przechodzeń znalazł zwłoki bez oczu

Czytaj więcej >
AGENCJA SE/East News

Kronika kryminalna

Zwłoki człowieka w starym budynku na Pradze-Południe. Na miejscu policja, straż i prokuratura

Czytaj więcej >

Kronika kryminalna

"SE": Warszawska prokuratura wzięła się za Wiśniewskiego. Zarzuty są poważne

Czytaj więcej >

Kronika kryminalna

Policja poszukiwała 43-latka. Sam wezwał funkcjonariuszy

Czytaj więcej >