Piotr K. podpalił mieszkanie podczas Marszu Niepodległości. Sąd uznał go winnym

Jest wyrok w głośnej sprawie podpalenia mieszkania w czasie Marszu Niepodległości. W pomieszczeniu znajdowały się bezcenne obrazy i fotografie. Straty wyceniono na ponad 4 tys. zł. Oskarżony 37-letni Piotr K. został skazany na 10 miesięcy więzienia oraz obowiązek naprawienia szkody.
Piotr K. w czasie Marszu Niepodległości rzucił racą w mieszkanie znajdujące się na al. 3 Maja, podpalając w ten sposób balkon i wnętrze budynku.
Podpalacz z Marszu Niepodległości skazany. 37-letni Piotr K. odpowie za dewastację
11 listopada 2020 roku, podczas przemarszu przez Most Poniatowskiego, nieznany wtedy sprawca rzucił racę w kierunku balkonu z plakatem Strajku Kobiet i flagą LGBT. Raca upadła jednak niżej i podpaliła balkon jednego z mieszkań na al. 3 Maja.
Policja jako sprawcę wydarzenia wytypowała 37-letniego Piotra K., a wcześniej przesłuchała świadków zdarzenia i właściciela mieszkania.
Oskarżony zaraz po Marszu Niepodległości wrócił do rodzinnego Białegostoku. Na wieść o tym, że został wytypowany jako jeden z podejrzanych podpalenia, powiedział swojej matce, by ta wyrzuciła jego charakterystyczną, czerwoną kurtkę, w której był w Warszawie w tamtym czasie.
Chciał również wyjechać do Brukseli, gdzie na co dzień pracował i rozkręcał swoją firmę. Policja ujęła go tuż przed wyjazdem. Nie przyznał się do winy po sprowadzeniu na policję. Stwierdził, że racę rzucał ktoś za jego plecami.
U Piotra K. policjanci znaleźli dwie flary ręczne, racę „Fontanna”, petardy i gaz pieprzowy.
Sąd uznał go winnym zarzucanego czynu. Piotr K. został skazany na 10 miesięcy więzienia oraz naprawienie szkód w wysokości 4296,95 zł. Zasądzono również zapłacenie przez niego kosztów sądowych. Mężczyzna został ponownie umieszczony w areszcie.
Zeznawali, że nie chcieli podpalić mieszkania, tylko celowali w „kolorową szmatę”
Przesłuchiwani uczestnicy marszu zgodnie utrzymywali, że racę rzucił „ktoś w czarnej odzieży” - taki typ nosiła większość obecnych na manifestacji.
Ponadto twierdzili, że nikt nie chciał zniszczyć mienia, a jedynie wiszące na balkonach lub w oknach „kolorowe szmaty”.
Piotr K. utrzymywał, że rzucona przez niego raca odbiła się od budynku i spadła na ziemię.
Straty w czasie Marszu Niepodległości widoczne były w całej Warszawie. Miasto oszacowało je na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Wchodziły w to zniszczenia chodników, powyrywana kostka brukowa, powyrywane słupki i częściowo spalona stacja Veturilo.
Czekamy na Wasze informacje
wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info. Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:
Alarmy bombowe w szkołach w Legionowie. Na miejscu straż oraz policja
Już wkrótce odbędzie się ostatnie pożegnanie zaginionego Mateusza K. Znamy szczegóły
źródło: rdc.pl, wawainfo.pl zdjęcie główne: wawainfo.pl










