Pilna decyzja Warszawy, będą surowe konsekwencje. Miasto zawiesza umowę z arrivą

Autor Karolina Kraushar - 7 Lipca 2020
Ważny komunikat ZTMŹródło: ZTM, Warszawa

Zarząd Transportu Miejskiego wystąpił do firmy Arriva o wyjaśnienia w sprawie wtorkowego wypadku, do którego doszło na warszawskich Bielanach, na ulicy Klaudyny. Jeśli informacje dotyczące obecności substancji psychoaktywnej u kierowcy autobusu linii 181 potwierdzą się, miasto rozważy zerwanie umowy z przewoźnikiem. Na razie umowa została zawieszona.

ZTM wystąpił o wyjaśnienia

Zarząd Transportu Miejskiego przeprowadza kontrole w zajezdniach operatorów oraz wystąpił do firmy Arriva o wyjaśnienia w sprawie wypadku, do którego doszło we wtorek na warszawskich Bielanach. - Przewoźnik Arriva został pilnie wezwany do Roberta Soszyńskiego, zastępcy prezydenta Warszawy. Jeżeli potwierdzą się informacje o obecności substancji psychoaktywnych u kierowcy, rozważymy zerwanie umowy z przewoźnikiem - poinformowała rzeczniczka Urzędu m. st. Warszawy Karolina Gałecka. Później Gałecka dodała, że po spotkaniu władz miasta z firmą Arriva, zawieszono umowy z wykonawcą. - Oczekujemy od firmy przetestowania kierowców i zaświadczenia, że nie zażywają oni substancji psychoaktywnych. W tym czasie połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy - napisała na Twitterze.

ZTM prowadzi kontrole pracowników

Trwają kontrole przewoźników, które Zarząd Transportu Miejskiego rozpoczął niezwłocznie po wypadku, do którego doszło pod koniec czerwca na moście Grota-Roweckiego. Pracownicy ZTM sprawdzają czy przewoźnicy przestrzegają procedur sprawdzania stanu technicznego pojazdów oraz kontroli pracowników. Jak przekazał ZTM, przedstawiciele firmy Arriva poinformowali, że kierowca, który spowodował we wtorek wypadek na ulicy Klaudyny, przed rozpoczęciem pracy oraz po spowodowaniu wypadku został sprawdzony. W obu przypadkach testy dały negatywny wynik na obecność alkoholu.

Kierowca zatrudniony zgodnie z wymogami ZTM

Kierowca, który spowodował wypadek na Bielanach posiada wszystkie wymagane badania i zgodnie z wymaganiami ZTM został zatrudniony na pełen etat, na umowę o pracę. Mężczyzna złożył również oświadczenie, że nie podejmuje pracy u innego operatora.

ZTM nie ma prawa do kontroli pracowników

Zarząd Transportu Miejskiego przypomina, że zarówno ZTM jak i operatorzy nie mają uprawnień do kontroli pracowników na obecność środków odurzających w organizmie. Gdy istnieje podejrzenie co do stanu pracownika, na miejsce wzywana jest policja, która przeprowadza odpowiednie kontrole. Po pierwszym wypadku autobusu firmy Arriva zostało skierowane pismo do Prezesa Rady Ministrów z sugestią zmiany przepisów, które umożliwiłyby przewoźnikom oraz ZTM przeprowadzanie takich kontroli.

ZTM apeluje do policji

Zarząd Transportu Miejskiego zwrócił się z prośbą do stołecznej policji o wsparcie w przeprowadzaniu wyrywkowych kontroli pracowników kierujących taborem komunikacji miejskiej. - Podkreślamy, że bezpieczeństwo pasażerów jest dla nas najważniejsze, co ma odzwierciedlenie w restrykcyjnych zapisach umów przewozowych. W obydwu wypadkach, które miały miejsce w ostatnim czasie, pełna odpowiedzialność i wina leży po stronie pracowników firmy Arriva - czytamy w komunikacie zamieszczonym przez ZTM.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News