"Śmierć psów była bolesna dla obu stron". Policjanci i Veolia rozmawiali o awarii na Pradze-Północ

Autor Mateusz Dolak - 28 Lutego 2020
Śmierć policyjnych psówŹródło: policja

Policjanci spotkali się z przedstawicielami Veolii w sprawie awarii do której doszło na Pradze-Północ. W wyniku pęknięcia rury, gorąca woda zalała tereny policyjnego laboratorium. W nieszczęśliwym wypadku zginęło sześć psów.

Spotkanie w Komendzie Stołecznej Policji

Spotkanie rozpoczęło się w piątek o godzinie 9 i trwało ponad godzinę. W siedzibie Komendy Stołecznej Policji zebrało się kilka osób, w tym zastępca komendanta stołecznej policji oraz członek zarządu spółki Veolia.
- Obie strony wyraziły chęć przywrócenia stanu sprzed awarii. Każdy ma świadomość skali tego, co się wydarzyło. Rozmawialiśmy o szkodach materialnych oraz możliwości przeszkolenia nowych psów. Zarówno my, jak i policjanci jesteśmy otwarci do rozmów. To było pierwsze spotkanie, na pewno będą kolejne - poinformowała Alekdanra Żurada z Veolia Energia Warszawa S.A.

Śmierć bolesna dla obu stron

Dla policji najważniejsze jest najszybsze przeszkolenie nowych psów.
- Informacja o ich śmierci była niezwykle bolesna dla obu stron. Veolia Energia Warszawa wskazała, że likwidacja awarii przebiegła sprawnie i profesjonalnie. Obu stronom zależy na szybkim przywróceniu stanu sprzed awarii. Mowa zarówno o stratach materialnych, ale przede wszystkim o możliwości rozpoczęcia szkoleń psów przez przewodników laboratorium kryminalistycznego - czytamy w oświadczenu, które ukazało się na stronie Komendy Stołecznej Policji.

Awaria na Pradze-Północ

Śledztwo w sprawie awarii na Pradze-Północ wszczęła prokuratura, która zleciła wykonanie sekcji zwłok psów. Jak pisaliśmy na wawainfo.pl, Veolia - do której należała rura - zapowiedziała zadośćucznieine i pomoc w likwidacji szkód wywołanych przez zalanie. Spółka cześć strat pokryje z ubezpieczenia, a resztę opłaci z własnych środków. Z kolei policjanci zapowiedzieli, że psy: Magnet, Jogin, Edamis, Lasso, Jerk i Long zostaną pożegnani z szacunkiem.
- To dla nas wielka strata. Dołożymy starań, aby ich jak najlepiej upamiętnić - powiedział nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik prasowy stołecznej policji. Rzecznik KSP krytykował też wszystkich, którzy podawali fałszywe informacje jakoby psy przebywały w piwnicach. - Te osoby nie mają pojęcia jakie warunki zapewniliśmy tym zwierzętom. Nikt nie był w stanie przewidzieć, jakim zagrożeniem może być magistrala ciepłownicza - podsumował Marczak.

Czekamy na wasze informacje

wawainfo.pl - to nowy portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.


Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News