Dym z Biebrzańskiego Parku Narodowego dotarł nad Warszawę. Mieszkańcy piszą o smrodzie, wszystko widać na mapie

Dym nad Warszawą
Mapę satelitarną obrazującą przemieszczanie się dymu znad Biebrzy udostępnił Polski Serwis Pożarniczy - Remiza.pl. Widzimy na niej, że kłęby ciągną się już kilkaset kilometrów od źródła pożaru i w środę dotarły w okolice Warszawy. Potwierdzają to mieszkańcy stolicy, którzy w komentarzach zwracają uwagę na specyficzny zapach. - Już dzisiaj rano w Warszawie było czuć zapach spalenizny, więc podejrzewam że to właśnie z tego pożaru. Mało tego, dało się nawet zauważyć ten dym w postaci lekkiej mgły - napisał jeden z komentujących post.
Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym wybuchł w niedzielę wieczorem. Następnego dnia rano sytuacja wyglądała na opanowaną, ale wskutek mocnych porywów wiatru pożar zaczął się rozrastać. Strażacy podawali, że w czwartek ogniem objęte było około sześciu tysięcy hektarów lasów i bagiennych łąk. Z ogniem walczyło kilkaset osób - w tym strażacy, strażacy ochotnicy, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, pracownicy parku narodowego i okoliczni mieszkańcy. Do zrzutów wody zaangażowano samoloty i śmigłowce Lasów Państwowych, policji i Straży Granicznej.
Susza w Polsce
Biebrzański Park Narodowy zajmuje około 59 tysięcy hektarów i jest największym polskim parkiem narodowym. Znajdują się na nim cenne obszary bagienne, w których mieszkają rzadkie gatunki zwierząt oraz ptaków. Wiosenne pożary zdarzają się tu co roku, ale ten z 2020 jest największym w historii działalności tego parku i wynika z suszy jaka dotknęła Polskę. Susza stała się tak dużym problemem, że prezydent Warszawy zapowiedział apel o oszczędzanie wody, a rząd szykuje specjalne rozporządzenia, które mają pomóc w walce z jej skutkami.
Czekamy na Wasze informacje
wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.










