wawainfo.pl > Ulice > Miał na ustach pianę, nagle rzucił się na matkę z dzieckiem. Uciekł potrącając kolejne auto
Julian Bakuła
Julian Bakuła 19.03.2022 03:26

Miał na ustach pianę, nagle rzucił się na matkę z dzieckiem. Uciekł potrącając kolejne auto

Facebook / Warszawska Wola [na zdjęciu auto poszkodowanego]
na zdjęciu auto poszkodowanego

We wtorek rano na ulicy Batalionu AK Zośka na warszawskiej Woli doszło do niebezpiecznego incydentu. Kierowca dacii logan wyszedł ze swojego auta i rzucił się na samochód kierowany przez matkę wiozącą dziecko. Następnie uciekł, po drodze uderzając w kolejny pojazd.

Incydent na Woli

O sprawie poinformowała nas pani Paulina.

Gdy około godziny 9 rano mijała samochodem tamtejszą pływalnię, drogę zajechał jej samochód, na który zatrąbiła. Wtedy wyskoczył z niego kierowca.

- Miał na ustach pianę. Rzucił się na mój samochód, gdyby nie zamknięta szyba, dostałabym w głowę. Moje dziecko wyło z przerażenia. Następnie pan skopał mój samochód i upadł na ziemię, za chwilę odjechał. Mężczyzna był bardzo agresywny, myślę, że pod wpływem środków odurzających. Stwarza poważne zagrożenie na drodze - relacjonuje pani Paulina, która natychmiast powiadomiła o incydencie znajdującego się nieopodal na tej samej ulicy męża. - Mąż wybiegł z domu i starał się go dogonić. Zatrzymał auto, ale nie udało mu się go wyciągnąć. Szybko zamieniliśmy się miejscami i próbował go dogonić samochodem. Na wysokości Prymasa róg Wolskiej, uciekając, mężczyzna ten rozwalił inne auto i uciekł. Jeżeli ktoś widział zdarzenie i może przypadkiem zrobił zdjęcie, proszę o kontakt - apeluje kobieta.

Właścicielem auta potrąconego przez uciekiniera jest starszy mężczyzna, który zdaniem pani Pauliny prawdopodobnie nie złoży w tej sprawie zawiadomienia.

Tymczasem pani Paulina wraz z mężem przez trzy godziny bezskutecznie próbowali zgłosić sprawę policji.

- Na 112 odrzucili nasze zgłoszenie. Powiedzieli, że jeżeli nie mamy numeru rejestracji, to mamy się skontaktować z Wydziałem Ruchu Drogowego. Mąż od 3 godzin usiłował się połączyć, a jak się połączył, to pani kazała napisać maila - mówi pani Paulina w rozmowie z Wawa Info.

W końcu oboje udali się na komendę, gdzie odradzono im złożenie zawiadomienia o napaści, bo w takim wypadku konieczne byłoby wszczęcie postępowania cywilnego. - Ostatecznie złożyłam zawiadomienie o zniszczeniu mienia, a mąż o kolizji drogowej - przekazała nam pani Paulina.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na [email protected] lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Tagi: Wola