Martwy noworodek znaleziony w sortowni śmieci. Prokuratura umorzyła śledztwo

Autor Mateusz Dolak - 5 Kwietnia 2021
Źródło: Pixabay

Prokuratura Rejonowa z Płońska umorzyła śledztwo w sprawie śmierci noworodka, którego ciało znaleziono w sortowni śmieci. Powód? Nie udało się odnaleźć sprawcy.

Dziecko w sortowni

W grudniu 2019 roku pracownik sortowni zauważył tajemnicze zawiniątko, które znajdowało się w reklamówce. Natychmiast wszczął alarm i w obecności innych osób sprawdzono pakunek. Okazało się, że w środku znajdował się martwy noworodek.

Zwłoki odnaleziono nad ranem. Śledczy nie ustalili z którego kontenera pochodziły śmieci, ani kiedy zostały przywiezione. Wiadomo jednak, że poprzedniego wieczora doszło do pożaru jednego ze śmietników w miejscowości.

Prokuratura informowała, że dziecko to chłopiec, który urodził się w trzydziestym tygodniu ciąży. Oględziny wykazały, że był żywy. Zmarł w wyniku działań osób trzecich.

Matka zabiła?

Funkcjonariusze od początku zakładali, że dziecko zostało zabite przez matkę. Przyjęto, że zmarł w okresie porodu. - Do zabójstwa doszło poprzez zadanie noworodkowi ciosów, spowodowanie obrażeń w postaci zmiażdżenia głowy, skutkujących zgonem noworodka. Samo wrzucenie do kontenera, a później obrażenia, których doznał noworodek, miały charakter pośmiertny - powiedziała w rozmowie z tvnwarszawa.pl prokurator Ewa Ambroziak.

Służby przez kilkanaście miesięcy nie odnalazły matki dziecka. Mimo wykonanych badań DNA, a także ustaleń, że kobieta wcześniej przyjęła lek który miał wcześniej doprowadzić do poronienia. Lek jest wydawany tylko i wyłącznie na receptę, dlatego prokuratorzy sprawdzili, którzy lekarze w województwie wydali takie recepty.

Przesłuchano sześć kobiet, a każdą z nich sprawdzono pod kątem kodu genetycznego. Niestety, żaden z nich nie zgadzał się z kodem dziecka.

Kilka tomów akt

Prokuratura twierdzi, że pomimo umorzenia śledztwa, sprawę można wznowić. Akta mają kilka tomów. Jak podaje tvnwarszawa.pl, są w nich anonimowe donosy, opinie biegłych i badania genetyczne oraz fizykochemiczne.

Za kwalifikowaną zbrodnię dzieciobójstwa grozi od 6 miesięcy do 5 lat więzienia.

Chłopcu nadano imię Mateusz Kowalski i pochowano go na cmentarzu w powiecie płońskim.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

źródło: tvnwarszawa.pl, wawainfo.pl
zdjęcie główne: Pixabay

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News