"Zostawcie go, przecież udusicie go, ratunku". Porażający finał zatrzymania przez policję

Autor Natalia Godek - 28 Grudnia 2020
interwencja w PłockuŹródło: youtube.com

Policja twierdzi, że był agresywny i zniszczył telefon oraz mundur funkcjonariusza. Na nagraniu z interwencji słyszymy z kolei krzyki kobiety- Zostawcie go! Przecież go udusicie. Kto odpowiada za śmierć 32-letniego Tobiasza? - to ustalą prokuratorzy z Płocka. Śledczy sprawdzą, dlaczego mężczyzna zmarł w szpitalu dzień po tym jak zasłabł podczas zatrzymania przez policjantów.

Przejechał na czerwonym

Wszystko zaczęło się od kontroli, którą mundurowi szczegółowo opisali na oficjalnej stronie internetowej Komendy Powiatowej Policji w Płocku w komunikacie zatytułowanym "Interwencja wobec agresywnego kierowcy, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej".

20 grudnia około godziny 17.25 patrol zauważył samochód, który złamał przepisy drogowe i przejechał na czerwonym świetle na Rondzie Wojska Polskiego. Policjanci ruszyli za seatem, jednak kierowca pomimo wydawanych sygnałów dźwiękowych i błyskowych, nie chciał poddać się kontroli i uciekał. Funkcjonariuszom udało się skutecznie zatrzymać pojazd dopiero około kilometra dalej, na Alei Piłsudskiego.

Policjanci twierdzą, że za kierownicą siedział agresywny 32-latek. - Miał bełkotliwą mowę i używał wulgaryzmów, a także groził policjantom. Nie reagował na polecenia funkcjonariuszy i unikał badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - czytamy w komunikacie. Wraz z mężczyzną w samochodzie przebywała także pasażerka i półtoramiesięczne dziecko. Kobieta również miała zachowywać się agresywnie i wulgarnie.

Kierowca był agresywny

Autor notatki twierdzi, że po opuszczeniu pojazdu mężczyzna szarpał się, kopał i bił policjantów. Funkcjonariusze dodają, że uszkodził im telefon oraz mundur.

Niebywały dramat na drodze. Bus Poczty Polskiej rozbity, dwie osoby nie żyją,10 jest rannychNiebywały dramat na drodze. Bus Poczty Polskiej rozbity, dwie osoby nie żyją,10 jest rannychCzytaj dalej

"Pomimo zastosowania siły fizycznej i chwytów obezwładniających, mężczyzna cały czas był agresywny i stawiał czynny opór, dlatego konieczne było wezwanie na miejsce innych patroli, celem udzielenia wsparcia. Jednak mężczyzna nadal był pobudzony i ignorował polecenia" - relacjonuje płocka policja. Funkcjonariusze sami przyznają, że wobec 32-latka użyli gazu łzawiącego.

W pewnym momencie mężczyzna zasłabł. Policjanci udzieli mu pierwszej pomocy i wezwali na miejsce załogę karetki pogotowia, która zabrała go do szpitala. Z kolei na komendę przewieziona została jego żona, która podczas przesłuchania usłyszała zarzuty.

Powyżej mogliście przeczytać relację policji. Sprawa nieco inaczej wygląda na filmie, który pojawił się na kanale Zbigniewa Stonogi na portalu YouTube. Warto jednak podkreślić, że widzimy na nim tylko fragment interwencji. Do momentu publikacji tego artykułu nie pojawiło się inne nagranie, które pokazywałoby zarówno jak 32-latek i policjanci zachowywali się wcześniej i później.

Na nagraniu zamieszczonym przez Stonogę widzimy dwóch funkcjonariuszy, którzy klęczą nad zatrzymanym, obezwładniają go i próbują założyć mężczyźnie kajdanki. Słychać na nim głos zrozpaczonej kobiety, która woła - Zostawcie go! Zobaczcie, jak on wygląda! Tobiasz nie szarp się! Zostawcie go, przecież udusicie go! Co wy mu robicie! Ratunku! W tle można usłyszeć także komendy policjantów wykonujących czynności - Daj rękę! Oraz przeraźliwy, głośny płacz dziecka.

Mężczyzny nie udało się uratować

32-latek, wobec którego interweniowali policjanci, zmarł następnego dnia w szpitalu. Prokuratura Rejonowa w Płocku wszczęła wobec funkcjonariuszy biorących udział w interwencji postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci płocczanina. Instytucja zabezpieczyła monitoring miejski z miejsca zdarzenia, z miejsca popełnienia przez mężczyznę wykroczenia, a także z trasy pościgu. Trwają czynności dowodowe. Prokuratura przekazała krew zmarłego do badań biegłemu, który oceni ją pod kątem zawartości alkoholu oraz innych substancji.

- We wtorek rano (29.12) ciało zmarłego 32-latka zostanie przewiezione do zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie. Następnie według obowiązujących procedur zostaną przeprowadzone czynności na obecność COVID-19 i zależnie od wyniku badania, zostanie ustalony termin oraz procedura (zwykła lub covidowa) przeprowadzenia sekcji zwłok - powiedziała w rozmowie z Wawa Info Małgorzata Orkwiszewska z Prokuratury Rejonowej w Płocku.

Ze względu na pandemię oraz czas świąteczny czynności dochodzeniowe ulegną wydłużeniu. Najprawdopodobniej wyniki sekcji zwłok oraz wyniki badań przeprowadzonych przez biegłego poznamy dopiero w nowym roku. O szczegółach tej sprawy będziemy informować wkrótce.

źródło: wawainfo.pl
zdjęcie główne: youtube

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

Zobacz jak wygląda budowa Południowej Obwodnicy Warszawy:

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News