Niepełnosprawna kobieta chciała wysiąść z pociągu. Drzwi nagle się zamknęły, skład odjechał z otworzoną platformą

Autor Mateusz Dolak - 21 Kwietnia 2021
Źródło: East News, zdjęcie ilustracyjne

Niebezpieczna sytuacja z udziałem pociągu Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Sprawę nagłośnił portal tvnwarszawa.pl po otrzymaniu zgłoszenia od czytelniczki na platformę Kontakt24.

Pociąg ruszył, kobieta nie wysiadła

Jak czytamy na portalu, niepełnosprawna kobieta jechała pociągiem WKD z Podkowy Leśnej do Warszawy. Pasażerka chciała wysiąść na stacji Reduta Ordona, gdzie czekał na nią mąż.

Kiedy pociąg się zatrzymał, wcisnęli guzik otwierający platformę dla niepełnosprawnych. Okazało się jednak, że kobieta nie mogła z niego skorzystać, bo drzwi nagle się zamknęły.

Ku zaskoczeniu kobiety, chwilę później skład ruszył z otwartą platformą. Nie trudno domyślić się, że podjazd dla wózków roztrzaskał się o najbliższą przeszkodę.

- Mąż otworzył podjazd, nie zdążyłam jednak wysiąść, gdyż drzwi zamknęły mi się przed nosem. Pociąg ruszył z otwartym podjazdem, wystającym poza kolejkę WKD. Po chwili podjazd roztrzaskał się o barierki - mówi pani Bogumiła w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Mężczyzna przebrany za policjanta wszedł do Carrefoura. Miał 40 centymetrową siekierę, trzymał ją nad głową kasjerkiMężczyzna przebrany za policjanta wszedł do Carrefoura. Miał 40 centymetrową siekierę, trzymał ją nad głową kasjerkiCzytaj dalej

Platforma roztrzaskana

Redakcja portalu opublikowała zdjęcia na których widać co stało się z platformą. Okazało się, że roztrzaskała się o barierki znajdujące się przy krawędzi peronu.

Kobieta relacjonowała, że próbowała reagować i wciskała guziki SOS znajdujące się w pociągu. Twierdziła też, że maszynista nie reagował na wysyłane przez nią sygnały.

- Na stacji Dworzec Centralny ochrona WKD zapytała, dlaczego nie wysiadłam wcześniej. Wytłumaczyłam im sytuację. Wtedy przyszedł konduktor. Był zdziwiony zaistniałą sytuacją. Twierdził, że nic nie widział i nie słyszał. Był w szoku, bo uświadomił też sobie, co by było, gdybym ja była na tym podjeździe, a pociąg by ruszył - powiedziała w rozmowie z tvnwarszawa.pl pasażerka.

- Przecież gdyby na tym peronie był ktoś jeszcze, to ten podjazd by działał jak gilotyna. Pociąg mógł się też wykoleić, mogło się wydarzyć coś dużo gorszego - dodała.

Skarga

Pani Bogumiła złożyła skargę do WKD.

Jak podaje tvnwarszawa.pl, WKD wdrożyło wewnętrzne postępowanie, które ma ustalić dlaczego doszło do tego zdarzenia.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

źródło: wawainfo.pl
zdjęcie główne ilustracyjne: East News

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News