wawainfo.pl
Materiały prasowe

Materiały prasowe

Recenzja: Elżbieta Łapczyńska, "Bestiariusz nowohucki”

15 Czerwca 2021

Autor tekstu:

Zosia Wierzcholska

Udostępnij:

Recenzja książki nominowanej do 14. Nagrody Literackiej m.st. Warszawa.

Doświadczona i doceniona pisarka dotąd konsekwentnie zaludniająca swoją prozę postaciami  kobiecymi, teraz spojrzała w stronę facetów i jest to spojrzenie raczej bezlitosne. Tak o Nowej Hucie jeszcze nikt nie pisał, powieść – czy może raczej zbiór opowiadań – Elżbiety  Łapczyńskiej to utwór brawurowy pod względem artystycznym i poznawczym.

Autorka pokazuje nim  to, co z reguły w opowieściach o rodzeniu się w latach 50. nowego miasta było pomijane (wstydliwie!)  lub zakłamywane ze względów politycznych – spróbowała pokazać, jak i co się działo pod skorupą  propagandowych opowieści o rodzeniu się nowego, socjalistycznego człowieka. A tymczasem nic  takiego się nie działo, w bólach wprawdzie rodziła się nowa mentalność, ale nie tak gładko jak w  socrealistycznych opowiadaniach, co zdemaskował dopiero "Poemat dla dorosłych” Ważyka.  

Łapczyńska wchodzi jednak w temat i głębiej i subtelniej, z większą swobodą niż autorzy  "towarzyszący” tamtym zdarzeniom. Pisząc z perspektywy kilku dziesięcioleci, napisała właściwie  powieść historyczną, swobodnie mogła sięgnąć do ludowych przesądów, co w połowie ubiegłego  wieku nie było możliwe. I stworzyła niezwykłą wizję tego, jak zderzają się przesądy z nowoczesną  techniką i agresywnym atakiem na naturę. I pokazuje, jak te dwa światy – przesądów i techniki –  przeplatają się. Z jednej strony jest "strażnik Wielkiego Pieca”, z drugiej – powołany przez władze  prorok, który z dymów wielkiego pieca i cementowni ma przewidywać powodzenie tego wielkiego  przedsięwzięcia.  

To jest w tej książce najciekawsze i zaskakujące. Ale jest jeszcze mnóstwo portretów niesamowitych  postaci, które uczestniczą albo błąkają się na marginesie wielkie chaosu, jakim jest wielka budowa  kombinatu i miasta. Jest wiele opowieści o tym, że ci ludzie są ofiarami swoich marzeń, że mając dość  ciężkiej pracy na roli, uciekają ku lepszej przyszłości, która okazuje się przyszłością pełną wysiłku w  nieludzkich warunkach, przemocy i rozczarowań. Oczywiście w takim bałaganie najlepiej rodzą sobie  kobiety, które posiadają naturalną umiejętność organizowania codzienności w ekstremalnych  warunkach – one są cichymi bohaterkami książki Łapczyńskiej. 

No i finał: tak gigantyczny atak na porządek natury, która bezwzględnie jest niszczona i tak brutalne,  rewolucyjne zakłócenie ładu ludzkiego świata musiały doprowadzić do katastrofy – ten świat  zbudowany ze sprzeczności i agresji nie mógł przetrwać. Przynajmniej w powieściowej wizji.  

Leszek Bugajski

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Zosia Wierzcholska Autor

Jestem absolwentką Filmoznawstwa i wiedzy o mediach. Przygodę z dziennikarstwem rozpoczęłam od mediów studenckich UAM w Poznaniu. Kiedy nie ma mnie w kinie, piszę o tym co dzieje się stolicy.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@wawainfo.pl

Podobne artykuły

weekend w Warszawie

Kultura

Najbliższy weekend w Warszawie - co nas czeka 7-8 sierpnia?

Czytaj więcej >
Gerd Altmann/pixabay

Kultura

Akcja Warszawskich Czytelni - książka w kolejce do sklepu

Czytaj więcej >
"Rośliny mięsożerne"

Kultura

Drapieżca to rodzaj męskozwierzęcy - recenzja książki "Rośliny mięsożerne"

Czytaj więcej >
ANDER GILLENEA/AFP/East News - zdjęcie ilustracyjne

Kultura

Kolejny miesiąc z Mozartem. Zaczyna się Mozart 2021

Czytaj więcej >

Kultura

Grzegorz Piątek, "Najlepsze miasto świata". Recenzja Piotra Bratkowskiego

Czytaj więcej >

Kultura

Recenzja: Zyta Rudzka, "Tkanki miękkie” 

Czytaj więcej >