Pacjentka czekała 12 godzin na przyjęcie do szpitala. Lekarz twierdził, że nie ma miejsc

Autor Kamil Matuszak - 19 Lutego 2021
Karetka pogotowiaŹródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

70-letnia kobieta czekała aż dwanaście godzin na przyjęcie do szpitala. W tym czasie kilkukrotnie zmieniała się ekipa pogotowia. Lekarz cały czas twierdził, że na izbie przyjęć nie ma wolnych miejsc. O interwencję proszono policję, ale i ta nie mogła nic zrobić.

12 godzin oczekiwania

W czwartek (18 lutego) około godziny 17:00 do szpitala na Czerniakowskiej przywieziono na izbę przyjęć 70-letnią kobietę, która miała oznaki odwodnienia. Pracownicy szpitala nie chcieli jej przyjąć, a lekarz tłumaczył to brakiem wolnych łóżek.

Pacjentka spędziła w karetce trzy godziny, czekając przed szpitalem na przyjęcie, po czym... podjechała druga karetka, a ona została przekazana kolejnemu zespołowi ratownictwa medycznego i rozpoczęło się kolejne oczekiwanie.

Brak miejsc na izbie przyjęć

Około 20:30 szpital nadal nie chciał przyjąć 70-latki. Nie udało się również zmienić miejsca, do którego trafić miała pacjentka. Próbowano ustalać to z Wojewódzkim Koordynatorem Medycznym, ale ten cały czas podtrzymywał, że ma trafić do szpitala Orłowskiego.

Od 1 stycznia 2021 o przetransportowywaniu pacjentów do innych placówek decyduje urząd wojewódzki - w tym przypadku nie podjął takiej decyzji. Po pewnym czasie ratownicy zawiadomili policję.

Uchodźcy z Afganistanu ukrywali się w naczepie TIR-a. Sprawą zajęła się Straż GranicznaUchodźcy z Afganistanu ukrywali się w naczepie TIR-a. Sprawą zajęła się Straż GranicznaCzytaj dalej

Zawiadomiono policję

Policja nie ma jednak władzy, by zmusić szpital do przyjęcia pacjenta na izbę, szczególnie jeśli otrzymuje oficjalny komunikat o braku wolnych łóżek. Dyżurny sporządził jedynie notatkę. Okazało się, że tego dnia policjanci przyjęli aż trzy podobne telefony od różnych pacjentów.

Wszystkie zgłoszenia dotyczyły tego samego - braku możliwości przyjęcia pacjentów, którzy zostali skierowani do szpitala na Czerniakowskiej. Wszystko przed odmowę lekarza z izby przyjęć.

Wiele podobnych zgłoszeń

Okazuje się, że w ostatnim czasie problem się tylko pogłębia. Jest dużo zgłoszeń, policja zdaje sobie z nich sprawę - rozżaleni pacjenci dzwonią z prośbą o interwencję. Najczęściej chodzi właśnie o przekazanie pacjentów do szpitala Orłowskiego.

70-latka została przyjęta na izbę przyjęć do prawie dwunastu godzinach, ok. 4 nad ranem. Według informacji TVN24 zespół pogotowia ratunkowego zmienił się trzy razy. Cały czas czekano na zwolnienie łóżek.

Problemy z miejscami w szpitalach stają się coraz poważniejsze. Część z warszawskich placówek przyjmuje jedynie pacjentów covidowych i jest wyłączona z obsługi innego rodzaju schorzeń. W ostatnich dniach sytuacja pandemiczna staje się coraz bardziej poważna, stąd właśnie problemy i długie oczekiwanie.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

źródło: wawainfo.pl, tvn24.pl
zdjęcie główne ilustracyjne: East News

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News