Warszawska radna nagle zrzekła się mandatu. Szybki awans 31-latki, została wiceszefową biura kadr w MSZ

Autor Natalia Godek - 18 Grudnia 2020
Monika SobczakŹródło: Piotr Molecki/East News

Warszawska radna najpierw złożyła mandat, później usunęła swoje wpisy na Twitterze, a następnie została wiceszefową biura kadr w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Złożenie mandatu

Monika Sobczak, była warszawska radna z ramienia PiS,została wiceszefową biura kadr w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jak poinformowała Gazeta Wyborcza, rzadko zabierała głos na sesjach. - Z mandatu zrezygnowała 10 grudnia. Tego samego dnia zlikwidowała także swój profil na Twitterze. To był trop, że obejmie jakieś stanowisko w administracji rządowej - za czasów rządów PiS wiele osób obejmując funkcję państwową kasowało tweety, zwłaszcza te ostrzejsze, nielicujące z urzędem, w którym zaczynali pracę.

Zmiany wśród radnych PiS

Sobczak była radną przez dwa lata. Swój mandat złożyła w czwartek (10.12). - Mandat po radnej Sobczak przejmie osoba z listy PiS z następnym wynikiem w okręgu obejmującym Bemowo, Włochy i Ursus. To Stanisław Dratkiewicz, który w latach 2014-18 był dzielnicowym radnym PiS w Ursusie, ale nie wywalczył miejsca w radzie dzielnicy po 2018 r. - czytamy na łamach GW.

To nie jedyne zmiany w szeregach warszawskiego PiS-u. Z klubu Prawa i Sprawiedliwości wyrzucony został Sebastian Kędzierski, który podczas głosowania, wbrew ustaleniom partii w sprawie Strajku Kobiet, wstrzymał się od głosu. Chodziło o uchwałę wzywającą do dymisji komendanta stołecznego policji, zgłoszonego przez klub Koalicji Obywatelskiej mającej większość w radzie.

Komentarze

Awans Sobczak spotkał się z wieloma komentarzami na Twitterze. - Zastępcą szefa biura kadr MSZ została wczoraj 31-letnia pani Monika Sobczak, do czwartku warszawska radna PiS. Zero związków z polityką zagraniczną. Dyplomacja państwowa jest demontowana od 5 lat. Teraz przestają się kryć, że tworzą dyplomację czysto partyjną - napisał na Twitterze Marcin Bosacki, były ambasador RP w Kanadzie.

Natomiast Witold Waszczykowski odniósł się do tej zmiany w następujący sposób: - A ja głupi szukałem ekspertów, naukowców, profesorów do pracy w dyplomacji. A wystarczyło zatrudnić działaczy z Łowicza.

Europoseł PiS swój własny wpis nazwał później “koncertem ironii”.

Jak podała Gazeta Wyborcza, Monika Sobczak - przez ponad rok była asystentką Andrzeja Papierza, obecnego dyrektora generalnego służby zagranicznej w MSZ, wcześniej m.in. ambasadora w Bułgarii i podsekretarza w MSZ.

źródła: warszawa.wyborcza.pl, polsatnews.pl, wawainfo.pl
zdjęcie główne: Piotr Molecki/East News

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News