wawainfo.pl > Dzieje się w Warszawie > Jedziesz na rowerze, a tu nagle słup albo koniec ścieżki. Warszawiacy pokazali absurdy z jakimi muszą zmagać się rowerzyści
redakcja info
redakcja info 19.03.2022 03:32

Jedziesz na rowerze, a tu nagle słup albo koniec ścieżki. Warszawiacy pokazali absurdy z jakimi muszą zmagać się rowerzyści

Piotr Molecki/East News
Piotr Molecki/East News

Choć w Warszawie nie brakuje ścieżek rowerowych, to ich usytuowanie i połączenie pozostawia wiele do życzenia. W związku z tym Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze i Zielone Mazowsze postanowiły zorganizować akcję Rowerowe Absurdy, która ma na celu zwrócenie uwagi urzędników na ewidentne buble oraz brak spójności infrastruktury rowerowej w Warszawie. Dzięki głosom mieszkańców powstała mapa warszawskich absurdów rowerowych utrudniających bezpieczną jazdę po mieście. Na ich podstawie organizacje opracowały raport wraz z rekomendacjami rozwiązań, który został już przekazany do miasta. 

Rowerem po Warszawie? To nie takie proste

Rower jest coraz bardziej popularnym środkiem transportu w Warszawie. W stolicy powstaje coraz więcej tras rowerowych, jednak nie oznacza to, że sytuacja w mieście jest pod tym względem dobra. Nie liczy się bowiem ilość dróg, ale ich lokalizacja i połączenie. - W filmie, który inaugurował naszą akcję przedstawiliśmy pięć wyjątkowo niebezpiecznych, niewygodnych dla rowerzystów i rowerzystek miejsc: drogę rowerową kończącą się schodami pod rondem Zesłańców Syberyjskich, róg ulic Kijowskiej i Targowej, który pokonać można chyba tylko teleportem, niebezpieczne, a tak ważne i centralne skrzyżowanie na Placu Trzech Krzyży oraz okolice skrzyżowania Puławskiej z Dolną, gdzie organizacja ruchu wymusza zjazd z urywającej się drogi dla rowerów na trzypasmową jezdnię - tłumaczą aktywiści. Okazuje się, że warszawiacy mają sporo zastrzeżeń co do jakości poruszania się na rowerze w stolicy. Po rozpoczęciu akcji zaczęły spływać zgłoszenia. - Kiedy do akcji zaprosiliśmy mieszkanki i mieszkańców Warszawy, dostaliśmy od nich kolejne kilkadziesiąt zgłoszeń. Wśród nich drogi kończące się pomnikiem, prowadzące wprost do stojaków rowerowych, zamiast do dworca, czy biegnące slalomem raz po jednej, raz po drugiej stronie jezdni oraz liczne „teleporty”. Każde z tych miejsc naraża rowerzystów i rowerzystki, powodując niepotrzebny stres oraz demotywując do poruszania się po mieście rowerem - mówi Barbara Jędrzejczyk, przewodnicząca stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Rowerowe Absurdy Warszawy - raport i mapa

- Na podstawie nadesłanych absurdów nasze stowarzyszenie, Zielone Mazowsze, stworzyło raport przedstawiający miejsca, które najbardziej utrudniają warszawiakom i warszawiankom bezpieczną i wygodną jazdę rowerem po mieście wraz z rekomendacjami rozwiązań tych absurdów  -  mówi Marek Smyk, ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze.

>

Klasyka gatunku, ucinająca się ścieżka rowerowa, tu przykład z Pragi-Północ.

Raport wraz z mapą zgłoszonych przez mieszkańców miejsc przekazane zostały na ręce Łukasza Puchalskiego - Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds Rowerzystów, który jest odpowiedzialny za infrastrukturę drogową w Warszawie.

W tym miejscu możecie zapoznać się z całym raportem Rowerowe Absurdy.

Rowerowe standardy? Pozostawiają wiele do życzenia

- Stolica od ponad 10 lat ma „Standardy projektowe i wykonawcze dla systemu rowerowego w m.st. Warszawie”. Stoi w nich jasno pięć punktów, które decydują o jakości sieci rowerowej w naszym mieście. Sieć dróg dla rowerzystów powinna być: spójna, bezpośrednia, atrakcyjna, bezpieczna, wygodna. - podkreśla Agnieszka Nowak ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze.  Instytucje zarządzające drogami w mieście powinny więc dążyć do jak najszybszej realizacji tych celów, tym bardziej, że zobligowane są do tego wspomnianym dokumentem. Apelujemy o traktowanie rowerzystów równo. Nie wymaganie od nich noszenia rowerów na plecach po schodach, prowadzenia rowerów, bo infrastruktura nagle się urywa, czy wjeżdżania na trzypasmowe ulice. Te absurdy muszą zniknąć.  

Rowerowe Absurdy - o akcji

W ramach akcji Rowerowe Absurdy organizacje Miasto Jest Nasze oraz Zielone Mazowsze przygotowały film pokazujący wybrane absurdy rowerowe w stolicy. W spocie udział wzięli: Areta Szpura - aktywistka, Vienio - raper i producent muzyczny, Gosia Lenarciak - dziennikarka Noizz, Marek Smyk i Filip Szarecki - aktywiści rowerowi. 

Tagi: Warszawa