Stracili ojca, a teraz żyją w tragicznych warunkach. Gmina nie chce pomóc, bo zasłania się RODO

Autor Julian Bakuła - 27 Grudnia 2020
Izabela Brodzik z Krzysiem i NikoląŹródło: Izabela Brodzik z Krzysiem i Nikolą

Cztery lata temu stracili ojca, a teraz żyją w tragicznych warunkach. Rodzina ze Stoku Lackiego potrzebuje natychmiastowej pomocy. Samotnie wychowująca matka nie daje już rady opiekować się 5-letnim Krzysiem i 7-letnią Nikolą. Dzieci wymagają ciągłej opieki i rehabilitacji, a przyznany rodzinie zasiłek pielęgnacyjny pokrywa zaledwie część kosztów. W dodatku dom w którym mieszkają znajduje się w opłakanym stanie. Próbowaliśmy zainteresować sprawą lokalne władze, ale te zamiast pomóc - zasłoniły się RODO.

Rodzina potrzebuje pomocy

Pani Iza od kilku lat mieszka z dwojgiem dzieci w nieocieplonym, opalanym drewnem domu rodziców w Stoku Lackim pod Siedlcami. Przeniosła się tam z Otwocka po śmierci męża w roku 2016. Jako samotna matka pozostaje w tym trudniejszej sytuacji, że jej dzieci - 5-letni Krzyś, i 7-letnia Nikola - potrzebują opieki, rehabilitacji i leczenia. W opiece nad dziećmi pomaga ich babcia, która również jest schorowana. Problemy zdrowotne ma także pani Iza. Krzyś, który przeszedł już kilka operacji, od urodzenia cierpi na mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe oraz padaczkę Rolanda i wiele innych chorób. Mózgowe porażenie dziecięce wiąże się z przewlekłymi zaburzeniami ruchu i postawy o podłożu neurologicznym.

Krzyś Brodzik

- Sama walczę o jego zdrowie, o to, żeby on chodził, bo pierwsza diagnoza lekarza była taka, że dziecko wcale nie będzie siedziało - mówi w rozmowie z wawainfo.pl pani Iza. - Na początku się załamałam, ale później wzięłam się w garść i powiedziałam, że na pewno na to nie pozwolę, chociażbym miała dniami i nocami walczyć o to, żeby on chociaż siedział, to będzie to robił. No i udało się po długiej walce, Krzyś w lutym będzie kończył sześć lat i powoli raczkuje. Czasami na kilka sekund się podniesie, ale podpierając się o coś. Ma problemy z mięśniami brzucha i bardzo słabe nóżki - dodaje.

Krzyś Brodzik

Zasiłek nie starcza

Postępy możliwe są dzięki regularnie prowadzonej rehabilitacji, która jest jednak bardzo kosztowna. - Na NFZ u nas nie ma takiej rehabilitacji, żeby Krzyś mógł chodzić za darmo, a żeby były tego jakieś dobre skutki - stwierdza pani Iza. Za rehabilitację 5-latka rodzina płaci około 4 tysięcy złotych miesięcznie, tymczasem świadczenie pielęgnacyjne to około 2300 złotych na miesiąc.

Krzyś Brodzik

- Na szczęście mamy taką znajomą rehabilitantkę, która Krzysia bardzo polubiła. Jeżeli w ciągu danego miesiąca nie uzbieramy wszystkich pieniążków, to ona po prostu cierpliwie czeka, ale Krzyś w międzyczasie i tak chodzi na rehabilitację - tłumaczy mama chłopca. Brakujące pieniądze pani Iza pozyskuje z fundacji lub dzięki zbiórkom. Pomoc jest jednak zwykle jednorazowa i co jakiś czas trzeba od nowa starać się o wsparcie.

ZBIÓRKA DLA KRZYSIA

Nazywam się Krzyś, jestem czteroletnim, pełnym energii chłopcem. Mimo swojego wieku nie mówię, nie chodzę samodzielnie....

Opublikowany przez Krzyś Brodzik - Pomóż moim nóżkom zrobić pierwszy krok Piątek, 22 marca 2019

"Non stop coś się dzieje"

- Rehabilitacja daje naprawdę bardzo dużo. Pamiętam, jak on miał jeszcze roczek i nic nie robił. Uciekał w każdą stronę, był giętki. Teraz jest całkiem inaczej. Wiadomo, nie mówi i nie chodzi. Trzeba go nosić - żali się kobieta.

Jakuba szukało kilkaset osób. Niestety, policja przekazała najgorsze wieści. 23-latek nie żyjeJakuba szukało kilkaset osób. Niestety, policja przekazała najgorsze wieści. 23-latek nie żyjeCzytaj dalej

Rehabilitacji wymaga także 7-letnia Nikola, która ma problemy z kręgosłupem i skręconą miednicę. Ze względu na wadę zgryzu chodzi także do logopedy i powinna nosić aparat na zębach. Ponadto czeka na operację przepukliny - poprzednio umówiony termin przepadł z powodu pandemii koronawirusa.

Krzyś Brodzik

Dziewczynka jest również alergiczką i regularnie przyjmuje leki. Dzieci często zapadają też na zwykłe przeziębienie, do czego przyczyniać mogą się warunki panujące w starym domu o nieszczelnym dachu z eternitu. - Mały non stop choruje, bo jest okres jesienno-zimowy. Dlatego też cały czas siedzi w domu i do przedszkola prawie w ogóle nie chodzi. Non stop katar i kaszel. Na to wszystko pomaga tylko inhalacja i leczenie - mówi mama Krzysia.

Dom wymaga remontu

Pani Iza potrzebuje zatem wsparcia finansowego nie tylko na pokrycie stałych, regularnie ponoszonych kosztów związanych z wykupem leków, leczeniem i rehabilitacją dzieci, ale także na ewentualny remont domu w którym na ścianach pojawił się grzyb. - Dach jest trochę dziurawy. Jak pada śnieg albo deszcz, to wszystko leci na strych i w domu panuje wilgoć - opowiada, zaznaczając, że składała do gminy wnioski o dofinansowanie wymiany dachu i ocieplenia domu, lecz ze względu na to, że dom jest stary, nie wiadomo jeszcze, jak zostaną rozpatrzone. - Jeden pokój udało mi się kiedyś wyremontować, ale łazienka i inne pokoje nadal są zagrzybiałe - słyszymy od kobiety.

Krzyś Brodzik

Remontu wymaga przede wszystkim pokój Krzysia. - Chciałabym, żeby miał kawałek łóżka dla siebie, takiego niskiego, żeby po prostu nie spadł z niego, jak będzie chciał tyłem zejść. Przydałoby się też zrobić kawałek czystego terenu do rehabilitacji, bo mamy trochę sprzętu. Dostaliśmy część z fundacji, ale to wszystko stoi po kątach, bo nie mamy miejsca na przechowywanie - tłumaczy pani Iza.

Krzyś Brodzik

Sama pani Iza również ma problemy zdrowotne, cierpi na arytmię serca i ma torbiel szyszynki. Konieczność zajmowania się dziećmi utrudnia jej jednak zajęcie się własnym zdrowiem i wykonanie potrzebnych badań. Pani Iza nie zraża się jednak trudnościami i w dalszym ciągu zabiega o lepsze jutro dla swoich dzieci. - Trzeba walczyć do końca - mówi w rozmowie z naszym portalem.

Otrzymywane przez rodzinę wsparcie socjalne jest niewystarczające. Niedawno po raz pierwszy przyznano jej kartki na żywność z magazynu, jednak póki co nie ma w nim produktów. Wobec tego pani Izie pozostają charytatywne zbiórki pieniędzy.

Próbowaliśmy wielokrotnie skontaktować się z gminą i gminnym ośrodkiem pomocy społecznej, by dowiedzieć się w jaki sposób zamierzają wspomóc rodzinę. Niestety urzędnicy do chwili publikacji artykułu nie chcieli z nami rozmawiać i nie odpisali na nasze maile. Urzędnicy nie chcą wypowiedzieć się na temat sytuacji konkretnej rodziny ze względu na RODO.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Zobacz także w naszych serwisach:

Zobacz jak wygląda Południowa Obwodnica Warszawy:

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News