W autobusie nagle zabrakło prądu, kierowca nie mógł jechać dalej. Relacja kierowcy zaniepokoiła pasażerów

Autor Alicja Guz - 23 Września 2020
autobus elektrycznyŹródło: um.warszawa.pl

Autobus elektryczny to innowacyjne i bezpieczne dla środowiska rozwiązanie. Jednak i on może przysporzyć nie lada problemów. O jednej z takich sytuacji napisał kierowca warszawskiego autobusu. Co się dzieje, gdy w pojeździe zabraknie prądu? Z pewnością nie jest kolorowo, a sprawy nie ułatwia deficyt ładowarek.

Autobus nie pojechał dalej

Autobus elektryczny nie mógł jechać dalej, bo zabrakło prądu. Taką sytuację opisał warszawski kierowca-bloger na facebookowej stronie "Na Zwalniaczu - Autobusem przez Warszawę". - Pierwsze koty za płoty... Pierwszy mój brak prądu w elektryku i pierwsze holowanie. Brygadę też miałem dziś pierwszą, a linię 128 - rozpoczął swój wpis.

Wina komputera?

- Mimo tego, że komputer pokazywał jeszcze 14km zasięgu, wóz padł pod koniec kursu na skrzyżowaniu Dickensa z Białobrzeską, dobrze, że ostatni pasażer wysiadł na przystanku Dickensa - wyjaśnił kierowca. Jak podaje mężczyzna, po restarcie udało się dokończyć kurs autobusu. Pojazd jednak stanął całkiem na wysokości przystanku Wiślicka i żadne zabiegi kierowcy nie pomagały. Potrzebny był hol.

Za kierownicą mechanik

- Holownik jednak był w pobliżu i podjął mnie prawie natychmiast. Nie chciałem na pierwszy raz prowadzić, więc za kółkiem usiadł mechanik - napisał kierowca autobusu. - Podczas krótkiego holowania wytłumaczył mi sztukę jazdy na sztywnym holu, co i jak i czego robić nie należy - dodał. Autobus został odholowany do najbliżej ładowarki, a kursy na linii dokończył rezerwowy kierowca.

Zmiany na pętli autobusowej

- Dzisiaj były już jakieś odbiory techniczne ładowarek na pętli Szczęśliwice, więc może już niedługo, gdy będzie można doładować wóz po każdym kółku te problemy się rozwiążą - zauważył kierowca. Pod wpisem pojawiły się m.in. Komentarze innych kierowców, którym przydarzyła się podobna sytuacja. - Ja raz jechałam już na "oparach" resztką sił dojechałam pod ładowarkę ale ciekawie nie było - napisała jedna z kobiet. - Nie przejmuj się, na mnie panowie z pogotowia mówią "tester" - skomentował ktoś inny. - Super elektryki!!! Oby tak dalej. Czekamy na zimę - odpowiedziała kolejna osoba. Przypominamy, że na ulicach Warszawy nadal przybywa elektrycznych autobusów. Do końca 2022 roku ma być już 160 pojazdów napędzanych prądem.

MZA komentuje sprawę

W związku ze sprawą poprosiliśmy o komentarz MZA. Zapytaliśmy, jak często otrzymują zgłoszenia o takich zdarzeniach. - Sytuacja (red. opisana przez kierowcę) należy do jednostkowych przypadków, stanowiących promil wszystkich zdarzeń awarii autobusów podczas służby na mieście. Z racji jednostkowości nie prowadzimy tego rodzaju statystyk zdarzeń - poinformował Adam Stawicki, rzecznik prasowy MZA. Zdaniem spółki w początkach eksploatacji danego typu taboru mogą zdarzyć się sytuacje, na przykład przekłamania danych komputera.

Będzie więcej ładowarek na pętlach autobusowych

Rzecznik prasowy MZA zapewnił, że wszelkie niedogodności związane z pojemnością baterii w autobusach elektrycznych zakończą się w miarę uruchamiania kolejnych ładowarek pantografowych szybkiego ładowania na pętlach. - W tej chwili mamy je zainstalowane na zajezdniach oraz pętlach Spartańska i Konwiktorska. Planowo ładowarki miały pojawiać się wraz z dostawami autobusów. Natomiast ze względu na pandemię koronawirusa, ich uruchomienie odsunęło się w czasie. Ładowarki pantografowe pojawią się w najbliższych tygodniach, autobusy będą doładowywane na pętlach, a stopień naładowania nie powinien wówczas spadać poniżej 50 procent pojemności baterii - poinformował Adam Stawicki.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News