wawainfo.pl
Warszawa nowe logo Warszawski Transport Publiczny malowane na tramwajach

PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS

Kody QR w komunikacji miejskiej nową zmorą warszawiaków? “Jest ich zdecydowanie za mało”. Znamy odpowiedź rzecznika ZTM

22 Lipca 2021

Autor tekstu:

Jan Kietliński

Udostępnij:

W Polsce z roku na rok poprawia się jakość i dostęp do transportu zbiorowego, który w dużych miastach jest podstawowym środkiem komunikacji. Warszawski ZTM (Zarząd Transportu Miejskiego) już kilka lat temu wprowadził możliwość zakupu biletów przez internet. Od niedawna natomiast zmienił się system kasowania biletów. Aby poruszać się z ważnym biletem, należy zeskanować kod QR znajdujący się w środkach komunikacji miejskiej. Pomysł ten spotkał się jednak ze sporą krytyką, a wielu mieszkańców stolicy jest rozgoryczonych nowym systemem. O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego ZTM Warszawa, Tomasza Kunerta.

W Warszawie pojawiły się nowe możliwości zakupu biletów. Teraz nie musimy już kupować biletu kartonikowego, wystarczy kilka kliknięć w aplikacji. Do tej pory bilet mogliśmy skasować w dowolnym momencie z użyciem naszego telefonu. Jednak od kilku miesięcy, aby bilet był ważny, musimy zeskanować specjalny kod QR umieszczony w autobusie, tramwaju lub na stacji metra.

Warszawiacy nie są szczególnie zadowoleni z tego pomysłu. Na internetowych forach, czy na Twitterze można znaleźć wiele osób, które zaznaczają, że pomysł ten jest nietrafiony i bardzo utrudnia życie. Problem widzą także osoby niepełnosprawne. Zapytaliśmy mieszkańców stolicy, co sądzą na temat zmian w ZTM.

Warszawiacy są rozgoryczeni: “w ten sposób zwichnęłam nadgarstek”

Mimo tego, że ZTM dał czas na przyzwyczajenie się do kasowania biletów przy użyciu kodów QR, każdy z nas przekonał się, że korzystanie z nich bywa uciążliwe. Marta, mieszkanka stolicy zwróciła uwagę na ważną rzecz:

- Gdy wsiadamy do autobusu, kodów jest bardzo mało. Ciężko je znaleźć, a większość umieszczona jest pod sufitem. Skasowanie biletu wymaga podniesienia obu rąk z telefonem do góry - mówi dziewczyna.

- W ten sposób zwichnęłam sobie nadgarstek, autobus zakręcił, a ja się przewróciłam - opowiada.

- Mogło się to skończyć znacznie gorzej. Miałam szczęście - dodaje Marta.

Zuzanna, studentka z Warszawy opowiedziała nam o sytuacji, z którą się spotkała:

- Gdy weszłam do tramwaju w dniu wprowadzenia kodów, znalazłam tylko jeden. Zajęło mi to połowę podróży - mówi dziewczyna.

- Gdy kolejnym razem naklejek było więcej, ktoś nakleił jedną na oknie. W tłumie naklejkę zasłaniał mężczyzna swoją głową. Zrobił mi awanturę, oskarżając o to, że robię mu zdjęcia - denerwuje się studentka.

Mikołaj, kolejny mieszkaniec stolicy, mówi dość bezpośrednio:

- Co za idiota to wymyślił? To jest niebezpieczne! Człowiek może sobie lub komuś coś zrobić, gdy biega w kółko, żeby skasować bilet w jadącym pojeździe - komentuje.

Bartek, barman z Warszawy nie widzi jednak problemu w tym systemie:

- Przecież kody są przy każdych drzwiach. Wystarczy tylko się rozejrzeć, ja nie mam z tym problemu - mówi.

Skąd wziął się pomysł na wprowadzenie kodów QR? Zapytaliśmy rzecznika prasowego ZTM

Mimo głosów niezadowolenia, według rzecznika prasowego Zarządu Transportu Miejskiego, Tomasza Kunerta, wprowadzenie kodów QR ujednolica system i czyni go bardziej sprawiedliwym:

- Chcieliśmy ujednolicić system kasowania biletów oraz wprowadzić nowe funkcjonalności tego systemu dla pasażerów. Wcześniej bilet kupowany w aplikacji był od razu skasowany, czyli tak naprawdę nie można było kupić tego biletu wcześniej, mieć go gdzieś “schowanego” - tłumaczy.

-  Bilet można było mieć  tylko jeden, bo zakup kilku sztuk oznaczał, że będą one od razu skasowane. Teraz możemy kupić kilka rodzajów biletów np. w domu i skorzystać z nich w dowolnym momencie - dodaje.

- Dodatkowa, nowa funkcja, która została wprowadzona to możliwość przedłużenia biletu. Jeśli zbliża się koniec ważności biletu skasowanego kodem QR, na trzy minuty przed upływem tego czasu dostajemy powiadomienie i możemy wówczas bilet automatycznie przedłużyć bez potrzeby kupowania i skanowania kodu kolejnego biletu - opowiada.

Nieuczciwi pasażerowie odpowiedzialni za zmiany w systemie

Wiele osób zastanawia się, dlaczego nie można było wprowadzić możliwości skasowania biletu jednym kliknięciem w telefonie. Byłoby to zdecydowanie wygodniejsze, natomiast jak zaznacza Tomasz Kunert, dałoby więcej możliwości oszustom:

- Tu dochodzimy do sytuacji nadużywania tego systemu przez nieuczciwych pasażerów. Potencjalnie osoba, która nie chce współfinansować transportu publicznego, z którego korzysta, po prostu ma taki bilet otwarty i oczekuje na pojawienie się kontrolera i w tym momencie taki bilet kasuje - opowiada rzecznik ZTM.

- Teraz w przypadku kodów QR sytuacja jest jasna. Zgodnie z regulaminem obowiązującym w transporcie publicznym, bilet obojętnie jakiego rodzaju - kartonikowy, czy wirtualny, należy skasować według tych samych zasad, czyli po wejściu do pojazdu, lub wchodząc do strefy biletowej metra - dodaje.

Osoby niepełnosprawne wykluczone z możliwości skorzystania z e-biletu?

Większość głosów wskazuje na to, że kodów QR jest po prostu za mało, a znalezienie ich jest trudne. Problem pogarsza się, gdy z umiejscowionego na suficie kodu QR ma skorzystać osoba na wózku inwalidzkim. Na ten temat wypowiedziała się niepełnosprawna warszawianka, Agata:

- Od urodzenia jestem przykuta do wózka. Komunikacja miejska zawsze jest dla mnie wyzwaniem. Mimo że sytuacja poprawiła się na przestrzeni lat, tak nie jestem w stanie zrozumieć umiejscowienia kodów QR - mówi dziewczyna.

- Gdy wjeżdżam do zatłoczonego autobusu, często ledwo udaje się przecisnąć mój wózek do wyznaczonego miejsca. Nie jestem w stanie z tej pozycji dostrzec kodów nad głowami innych. Dlaczego nikt nie umieścił naklejki na ścianie autobusu, w miejscu, w którym zapina się wózek? - pyta Agata.

Rzecznik prasowy ZTM, Tomasz Kunert, w ten sposób komentuje kwestie liczby kodów i dostępu do nich:

- Za naszą zasadę wzięliśmy to, że minimalna liczba naklejek z kodami jest równa liczbie kasowników w pojeździe. Praktyka pokazała, że musieliśmy tych naklejek dodać i teraz ich liczba przewyższa liczbę kasowników - mówi.

- Naklejki są umieszczane w miejscach widocznych, najczęściej powyżej głów pasażerów, czyli tak, żeby były widoczne. Kod można zeskanować z odległości 2-3 metrów, nie trzeba do takiego kodu podchodzić - opowiada.

ZTM nie dostrzega jednak problemu w skanowaniu kodów QR przez osoby niepełnosprawne. Według Tomasza Kunerta system jest odpowiednio dostosowany:

- Kody umiejscowione są na pewnej wysokości tak, żeby nie były zasłaniane. Do zeskanowania kodu nie ma potrzeby przybliżania się do niego. Wystarczy skierować w jego stronę telefon. Te kody są w różnych miejscach, w niektórych typach tramwajów są one np. na szybie - komentuje Kunert.

Kody QR na przystankach? ZTM nie widzi potrzeby, chociaż są na stacjach metra

Kilkoro czytelników zaproponowało, żeby kody QR umieścić na przystankach autobusowych i tramwajowych. Według nich taka możliwość byłaby bezpieczniejsza, bo mogliby skasować bilet tuż przed wejściem do pojazdu. Pozwoliłoby to uniknąć kasowania biletów w tłumie bądź w poruszającym się pojeździe. Nasza rozmówczyni, Marta, planuje nawet pismo w tej sprawie. Jak wyglądał zamysł ZTM?

- Kasowanie biletu na przystanku, w momencie, w którym nie podróżujemy pojazdem nie ma sensu. Nie o to nam chodziło, chcieliśmy ujednolicić system i stworzyć sytuację, w której pasażer sam wybiera jaki bilet kasuje. Bilety kasuje się w pojeździe, z każdym rodzajem postępuje się tak samo - mówi Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM.

Jednak kody QR pojawiły się na peronach stacji metra. Tam też obowiązuje nas skasowany bilet. Oto co na ten temat twierdzi Tomasz Kunert:

- Na stacjach metra kody są przy bramkach wejściowych, na słupach przy wejściu w pobliżu bramek, a także na tablicach ogłoszeniowych na peronie. Zostały umieszczone tam dla osób, które chcą bilet przedłużyć - tłumaczy.

- Jeśli ktoś chce przedłużyć swój bilet, a nie ma wcześniej zakupionego biletu mobilnego, musi wyjść z pociągu i taki bilet skasować kodem QR na peronie - dodaje.

- Normalnie używając biletu kartonikowego, gdy kończy się jego ważność, musimy wyjść ze strefy biletowej,  kupić nowy i skasować go w bramce - komentuje rzecznik ZTM.

Dlaczego więc nie wprowadzić kodów QR w pociągach metra? Zdaniem warszawiaków to znacznie ułatwiłoby podróż. ZTM tłumaczy:

 - Zdecydowaliśmy się na to, żeby nie umieszczać kodów w pociągach dlatego, że m.in. nie ma w nich kasowników, więc dochodzimy do aspektu zaburzenia spójnego systemu biletowego w mieście.

- Kolejny aspekt jest taki, że wchodząc na do strefy biletowej, bilet musimy mieć już skasowany. Nie możemy dokupić biletu na peronie. To inna sytuacja niż w autobusie, czy tramwaju, gdzie bilet możemy kupić również w pojeździe, w automacie - dodaje rzecznik ZTM.

Bilety mobilne coraz popularniejsze

Mimo istniejących miejsc na udoskonalenie systemu warszawiacy chętnie kupują bilety mobilne. Tomasz Kunert przewiduje dalszy wzrost:

- W maju i czerwcu, sprzedaliśmy w aplikacjach więcej biletów niż przez ten sam okres w roku 2019, czyli przed pandemią. Widać to, że ten sposób kasowania biletów nie zniechęcił pasażerów do kupowania ich i korzystania z komunikacji miejskiej - zaznacza.

- Udział w rynku sprzedaży biletów mobilnych rośnie. Obserwujemy ten trend od kilku lat – w 2020 r. wyniósł on 6,11 proc, podczas gdy w 2019 r. wynosił on 4,52 proc - dodaje Kunert.

Rzecznik prasowy ZTM zaznacza również, że Zarząd Transportu Miejskiego jest otwarty na uwagi pasażerów:

- Uwagi na temat funkcjonowania systemu kodów QR, jak również funkcjonowania całości systemu spływają do nas na bieżąco. W tej chwili zgłoszenia dotyczące kasowania biletów z aplikacji są sporadyczne - opowiada.

- Mamy ciągły kontakt z pasażerami, otrzymujemy bardzo wiele uwag na temat Warszawskiego Transportu Publicznego. Pojawiały się również uwagi dotyczące systemu kasowania biletów, to dzięki nim wydłużyliśmy czas potrzebny na skanowanie kodu QR, czy też dodaliśmy więcej naklejek w pojazdach komunikacji - podsumowuje rzecznik prasowy ZTM, Tomasz Kunert. 

Tagi:

Komunikacja miejska

Jan KietlińskiAutor

Były student stosunków międzynarodowych na Uczelni Łazarskiego. Interesują go tematy sfery społecznej i kulturowej. Uwielbia podróżować i poznawać nowe zwyczaje i tradycje, pasjonuje go lokalny folklor. Odwiedził ponad 40 krajów i uważa się za obywatela świata. Płynnie włada językiem angielskim i rosyjskim, a w planie ma naukę kilku języków skandynawskich.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@wawainfo.pl

Podobne artykuły

Pexels Rodnae Productions

Wiadomości

E-sport - w czym tkwi jego fenomen?

Czytaj więcej >

Wiadomości

Wawa Info zmienia się w goniec.pl - Warszawa

Czytaj więcej >

Wiadomości

Świąteczna Warszawa. Specjalne metro i choinka na pl. Zamkowym

Czytaj więcej >
Protest pod Sejmem na ul. Wiejskiej

Wiadomości

Protest pod Sejmem. "Aborcja znaczy życie"

Czytaj więcej >

Wiadomości

Warszawska Karta Miejska za darmo dla osób powyżej 70. roku życia

Czytaj więcej >
Pogrzeb 19-letniego Igora. / fot. WawaInfo

Wiadomości

Pogrzeb 19-letniego Igora. Wzruszające słowa księdza

Czytaj więcej >