Influencerka i modelka znana z reklam TV zniszczyła zabytkową rzeźbę. Wyskok wiele ją kosztował, nie tylko sąd wydał wyrok

Autor Julian Bakuła - 12 Października 2020
kobietaŹródło: Instagram

Kobieta znana między innymi z reklamy mBanku zapłaci wysoką cenę za swój zeszłoroczny wybryk. W maju 2019 roku umieściła w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak za pomocą młotka odłupuje nos zabytkowej rzeźbie amorka w Dolince Szwajcarskiej. Po zapoznaniu się z nagraniem stołeczny konserwator zabytków złożył w tej sprawie zawiadomienie do sądu. W poniedziałek (12.10) zapadł wyrok. Jednak nastolatka poniosła podwójną karę.

Kobieta zniszczyła zabytkową rzeźbę. Teraz żałuje

Jak podaje TVN Warszawa, kłopoty nastoletniej Julii S. zaczęły się w maju 2019 roku, gdy opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym uwieczniła akt wandalizmu, którego dopuściła się w Dolince Szwajcarskiej. Na nagraniu widzimy, jak dziewczyna za pomocą kilku uderzeń młotkiem odrąbuje nos zdobiącej tamtejszą fontannę zabytkowej rzeźbie amorka, znanej pod nazwą "Chłopiec z żółwiem". Film nie przeszedł bez echa, można jednak zastanawiać się, czy dziewczynie zależało na tego rodzaju rozgłosie, jaki przyniosło jej niechlubne nagranie. Po obejrzeniu go stołeczny konserwator zabytków zgłosił sprawę do prokuratury. Śledczy uznali, że dziewczyna powinna ponieść odpowiedzialność za swój czyn i skierowali do sądu akt oskarżenia, w związku z czym w lutym bieżącego roku rozpoczął się proces. W poniedziałek (12.10) zapadł w jej sprawie wyrok.

Sąd wydał wyrok, jest stosunkowo łagodny

Julia S. została skazana na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Sąd zadecydował również, że ma wpłacić 5 tysięcy złotych nawiązki na Narodowy Fundusz Ochrony Zabytków. Póki co nie wiadomo, ile może kosztować naprawienie rzeźby - prace w tym kierunku trwają w urzędzie miasta. Wydając wyrok, sąd wziął pod uwagę okoliczności łagodzące. - Pani oskarżona przyznała się do popełnienia czynu, wykazała skruchę. (...) Sąd uznał, że istnieją podstawy do stwierdzenia, że zachowanie, którego dopuściła się pani oskarżona, było zachowaniem incydentalnym w jej życiu - czytamy na portalu TVN Warszawa słowa sędzi Magdaleny Zając-Prawicy. Z wyjaśnień oskarżonej wynika, że do zachowania, którego się dopuściła, namówiła ją koleżanka. W chwili uwiecznionej na filmie miała również znajdować się pod wpływem alkoholu.

Modelka, która okaleczyła amorka, poniosła podwójną karę

Ukarana za zniszczenie zabytkowej amorka Julia S. poniosła za swój czyn podwójną karę. - Żałuję tego, co zrobiłam. Poniosłam konsekwencje i zostałam wyrzucona z agencji modelingowej. To było trudne dla mnie, bo mi na tym zależało - przywołuje słowa Julii S. portal TVN Warszawa. Ponadto Julia S. do dziś otrzymuje zgłaszane policji pogróżki w związku z jej nagraniem. Po upublicznieniu go wstrzymana została również emisja reklamy mBanku, w której występowała. Wygląda zatem na to, że ostracyzm środowiskowy będący pokłosiem jej nieodpowiedzialnego zachowania będzie dla niej karą dotkliwszą niż ta nałożona przez sąd.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News