Rozpędzona karetka zabiła dziewczynkę na pasach. 9-letnia Ewa nie żyje, kierowca usłyszał wyrok

Autor Alicja Guz - 1 Lipca 2020
zdjęcie ilustracyjneŹródło: gov.pl

Sąd Rejonowy w Pruszkowie uznał, że kierowca karetki, który w kwietniu 2019 roku śmiertelnie potrącił na pasach 9-letnia Ewę, jest winny spowodowania wypadku. Mężczyzna jechał wówczas ponad 100 km/h w terenie zabudowanym i włączył sygnały dźwiękowe, chociaż nie przewoził pacjenta. 60-latek we wtorek usłyszał wyrok. W więzieniu spędzi pięć i pół roku, i dodatkowo przez siedem lat ma zakaz prowadzenia pojazdów.

Kierowca karetki winny spowodowania wypadku

We wtorek w Sadzie Rejonowym w Pruszkowie zapadł wyrok w sprawie wypadku, który miał miejsce w kwietniu 2019 roku. Wówczas na przejściu dla pieszych zginęła 9-letnia Ewa, potrąconą przez pędzącą ponad 100 km/h w terenie zabudowanym karetkę. Sąd uznał 60-letniego kierowcę karetki za winnego spowodowania wypadku. Decyzją sądu mężczyzna spędzi w więzieniu pięć i pół roku. Ma również zakaz prowadzenia pojazdów przez siedem lat i musi zapłacić 30 tysięcy nawiązki dla rodziny ofiary. - Wyrok jest zbliżony do tego, o który wnioskowała prokuratura - powiedziała Mirosława Chyr, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przypominając jednocześnie, że śledczy wnioskowali o karę sześciu lat pozbawienia wolności.

Dzisiaj grzeje:
1. Wystarczyła chwila. Kobieta nie wie co się stało, zniknęła jej gotówka. Sprawą zajmuje się policja
2. Niektórzy będą musieli wybierać pomiędzy świadczeniami. Na dwa się nie załapią

Czy będzie apelacja?

Jak poinformował TVN Warszawa, rodzina ofiary nie planuje apelacji w tej sprawie. - My swoje przeżyliśmy, i wciąż będziemy przeżywać. Żadna kara nie zwróci życia Ewie i nie uśmierzy bólu - powiedzili reporterom TVN Warszawa bliscy zmarłej dziewczynki.

Jak doszło do wypadku w Pruszkowie?

Do wypadku, w którym zginęła 9-letnia Ewa, doszło w kwietniu 2019 roku w Pruszkowie. Dziewczynka wracała ze szkoły. Przed przejściem dla pieszych na ulicy Promyka zatrzymał się jadący samochodem sąsiad dziewczynki Robert J., by ta mogła bezpiecznie przejść na drugą stronę. Gdy dziewczynka szła przez drogę, została potrącona przez karetkę, która na sygnale jechała ponad 100 km/h. Jak podaje TVN Warszawa, w sądzie kierowca karetki Piotr K. powiedział, że widział, że na jego pasie przed przejściem dla pieszych zatrzymał się samochód. Myślał jednak, że auto ustępuje pierwszeństwa karetce i chciał je wyminąć. W sądzie przekonywał również, że nie zauważył ani znaków, ani przejścia dla pieszych, a dziewczynkę dostrzegł, dopiero gdy ta uderzyła w błotnik karetki. Co ważne, kierowca karetki jechał z włączonymi sygnałami dźwiękowymi, mimo że w pojeździe nie był przewożony pacjent.

Strażacy nie mogą uwierzyć. Bezczelna kradzież. Ktoś zabrał im spodniobutyStrażacy nie mogą uwierzyć. Bezczelna kradzież. Ktoś zabrał im spodniobutyCzytaj dalej

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dramatyczna relacja pobitej na wiecu Dudy 18-latki. "Jego zwolennicy mnie wyzywali, a on patrzył mi w oczy i nie powiedział nic"
  2. Robert Lewandowski coraz bliższy końca kariery? Słowa piłkarza nie pozostawiają wątpliwości
  3. Tragiczne wieści z policji. Policjant przegrał walkę z chorobą. Nie żyje, miał przed sobą całe życie
  4. Porażające ustalenia TVP w sprawie katastrofy w Warszawie. Kamery w autobusie nie nagrały momentu wypadku
  5. Ojciec brutalnie pobił 2 miesięcznego synka. Na jaw wyszły porażające fakty. Daniel G. został skazany
  6. Zbliża się 2. rocznica śmierci Kory. Widok jej grobu zwala z nóg, ciężko uwierzyć co zrobili fani
Porażające ustalenia TVP w sprawie katastrofy w Warszawie. Kamery w autobusie nie nagrały momentu wypadkuPorażające ustalenia TVP w sprawie katastrofy w Warszawie. Kamery w autobusie nie nagrały momentu wypadkuCzytaj dalej

Następny artykuł
Nie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News