Pielęgniarka z Kozienic nie żyje. Na jaw wychodzą nowe fakty. Porażające ustalenia dziennikarzy TVN

Autor - 17 Czerwca 2020
TVN o śmierci pielęgniarki z KozienicŹródło: Pixabay

Reporterzy TVN w programie Uwaga! przyjrzeli się sprawie śmierci pielęgniarki z Kozienic. Relacje przytoczone przez dziennikarzy wskazują na to, że podczas przewiezienia chorej pani Grażyny z Kozienic do szpitala MSWiA w Warszawie mogło dojść do naruszenia procedur. Przedstawiciele pogotowia w rozmowie z TVN twierdzą, że przekazali pacjentkę do szpitala, a więc musiała jeszcze żyć. Z kolei przedstawiciele szpitala MSWiA deklarują, że kobietę dostarczono do nich bez oznak życia.

TVN o śmierci pani Grażyny

Program Uwaga! transmitowany przez TVN przygotował materiał dotyczący śmierci pani Grażyny - 60-letniej pielęgniarki, która przepracowała w szpitalu w Kozienicach 38 lat. "Kiedy wybuchła pandemia kobieta zajmowała się pacjentami na oddziale zakaźnym. Mimo problemów z cukrzycą i próśb rodziny, nie chciała pójść na zwolnienie" - dowiadujemy się z TVN. Pewnego dnia w połowie kwietnia pani Grażyna zasłabła na terenie szpitala. Została położona na oddziale, w którym pracowała. Miała problemy z oddychaniem. Wyniki drugiego testu potwierdziły, że jest zakażona koronawirusem. W związku z jej pogarszającym się stanem zadecydowano o przewiezieniu jej do szpitala MSWiA w Warszawie.

Niebywała pomyłka w fabryce leków. Pomylono opakowania. Koniecznie zgłoś się do aptekiNiebywała pomyłka w fabryce leków. Pomylono opakowania. Koniecznie zgłoś się do aptekiCzytaj dalej

Śledztwo Uwagi! w TVN

Pod szpital przyszła pani Sylwia, córka pani Grażyny, i obserwowała rozwój wypadków. Po panią Grażynę przyjechała karetka. - Pobiegłam pod ten zakaźny, karetka już czekała i mamę wywieźli na wózku. Miała problem, żeby się podnieść. Ratownik pomógł jej wejść do karetki. Posadzili ją tyłem do kierunku jazdy i założyli jej maskę z tlenem. Wtedy zaczęli mieć problem, żeby złapać kontakt z mamą - przytacza słowa pani Sylwii TVN. Zespół pogotowia ratunkowego poprosił o zawołanie lekarza. Na dół zeszła lekarka, która stojąc w drzwiach szpitala stwierdziła, że problemy z oddechem to wynik zwiezienia pacjentki na dół z pierwszego piętra, przez co w międzyczasie pozostawała bez tlenu. Między ratownikami a lekarką rozpoczęła się dyskusja w kwestii, czy transportowi pogotowia nie powinien towarzyszyć lekarz. - Ratownik powiedział, że to lekarz podejmuje decyzję, czy powinien jechać w karetce. Dodał, że wezmą lekarkę do karetki, zawiozą do Warszawy, a potem odwiozą do Kozienic. Ona zapytała, czy oni są ratownikami. Odpowiedzieli, że ratownikami tak, ale nie lekarzami. Odpowiedziała, że pacjentka może tak jechać. Ratownik zapytał, czy bierze odpowiedzialność za tę decyzję, a ona powiedziała, że tak, są ratownikami - relacjonowała pani Sylwia dla programu Uwaga! w TVN.

Dzisiaj grzeje:
1. Napadli na młodszego chłopca w lesie. Policja zatrzymała 16-latka, trwają poszukiwania sprawców
2. Lidl rzucił na sklepy absolutny hit. Pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce

TVN bada sprawę śmierci pielęgniarki

W końcu wiozący panią Grażynę transport pogotowia odjechał bez lekarza. Obaj ratownicy mieli usiąść z przodu, choć zgodnie z deklaracjami pogotowia później jeden z nich przesiadł się do tyłu, aby czuwać nad pacjentką. Według lekarzy ze szpitala MSWiA w momencie przekazania jej warszawskiemu szpitalowi kobieta nie wykazywała oznak życia. 40-minutowa reanimacja nie przyniosła efektów. Stwierdzono zgon. - Po śmierci pielęgniarki szpital MSWiA poinformował prokuraturę, która wszczęła postępowanie w sprawie podejrzenia narażenia pacjentki na utratę życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - relacjonuje TVN. Lekarka ze szpitala w Kozienicach odmawia komentowania sprawy. Pogotowie ratunkowe twierdzi, że postępowało zgodnie z procedurami. Elżbieta Cieślak z radomskiego pogotowia twierdzi, że skoro w dokumentacji ratowniczej jest mowa o przekazaniu pacjentki szpitalowi MSWiA, to musiała ona wtedy jeszcze żyć. Rodzina zmarłej pani Grażyny nie traci nadziei, że uda się poznać prawdziwą wersję zdarzeń.

Akcja służb w bibliotece BUW. Wszystkich ewakuowano, jest podejrzenie bombyAkcja służb w bibliotece BUW. Wszystkich ewakuowano, jest podejrzenie bombyCzytaj dalej

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie płacicie abonamentu RTV? Niebawem może odwiedzić was kontrola, KRRiT właśnie wydała komunikat
  2. Rywal Kamila Stocha rzucił mu wyzwanie. Buńczuczna deklaracja skoczka
  3. Pracownik podstawówki zakażony koronawirusem. Odwołano egzamin ósmoklasisty w szkole
  4. Napadli na młodszego chłopca w lesie. Policja zatrzymała 16-latka, trwają poszukiwania sprawców
  5. Awantura na Mazowszu. Policjant pobił mężczyznę?
  6. Korzystasz z Facebooka? Uważaj, jeśli dostaniesz wiadomość o danej treści, możesz stracić wszystkie pieniądze
Pilny komunikat mazowieckiej policji. Sytuacja jest poważnaPilny komunikat mazowieckiej policji. Sytuacja jest poważnaCzytaj dalej

Następny artykuł