Książki i rzeczy powstańca wyrzucone na śmietnik. Dwie wersje wydarzeń

Autor Mateusz Dolak - 20 Lutego 2020
Pamiątki po Eugeniuszu Tyrajskim Źródło: Facebook

Dorobek zmarłego powstańca warszawskiego trafił na śmietnik! W środę przed mieszkaniem Eugeniusza Tyrajskiego pojawił się kontener. Do kosza trafiły książki oraz - jak relacjonują stowarzyszenia - dokumenty związane z Powstaniem Warszawskim. W internecie pojawiły się dwie wersje wydarzeń. Poniżej opisaliśmy obie.

- Zadzwonił do mnie dzieninkarz Gazety Wyborczej, który powiedział, że zdenerwowani ludzie dzwonią do ich redakcji i informują, że na Belwederskiej jest kontener, do którego wrzucane są książki. Pytał, czy to możliwe, że jest to dorobek Eugeniusza Tyrajskiego. Bardzo dobrze znałam jego adres, dlatego potwierdziłam tę smutną informację. Eugeniusz Tyrajski zmarł drugiego dnia świąt. Jedynym spadkobiercą mieszkania Eugeniusza jest jego syn - relacjonuje Monika Sarnecka z Fundacji Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, która opisała sprawę na Facebooku.
Kiedy przedstawiciele fundacji przyjechali na miejsce, kontenera już nie było. - Nie udało nam się zabezpieczyć książek. Ale odezwała się do nas część rodziny, która wyrażała swoje oburzenie. Eugeniusz był osobą, która udzielała się w działaniach powstańczych. Zawsze występował na Kopcu Powstania. Miał wiele pamiątek i rzeczy związanych z Powstaniem. Jest nam bardzo przykro. Warszawiacy poczuli się osobiście urażeni, że ich historia trafiła na śmietnik - dodała Sarnecka.

12-latka z okolic Warszawy topiła się w basenie, nie żyje. Rodzina apeluje o pomoc12-latka z okolic Warszawy topiła się w basenie, nie żyje. Rodzina apeluje o pomocCzytaj dalej

Odzyskali część zbiorów

Na zdarzenie, szybko zareagowały fundacje związane z Powstaniem Warszawskim. Jak twierdzi Grupa Historyczna "Zgrupowanie Radosław", udało się nawiązać kontakt z firmą która wywiozła kontener.
"Dzięki uprzejmości firmy BYŚ, naszemu Stowarzyszeniu udało się odzyskać książki, dokumenty, zdjęcia i wiele innych rzeczy należących do śp. Eugeniusza Tyrajskiego, ps. "Sęk" oraz jego żony Teresy, które niedawno zostały wyrzucone do kontenera na odpady i wywiezione sprzed mieszkania na Mokotowie. Bezcenne przedmioty po byłych Powstańcach są obecnie przez nas zabezpieczone, a wśród nich m.in. : oryginalne egzemplarze prasy z okresu Powstania Warszawskiego, dokumenty osobiste z okresu okupacji i niewoli, fotografie oraz archiwalia z działalności kombatanckiej Środowiska Pułku AK Baszta, w tym pieczęć środowiska" - czytamy na facebookowym profilu Grupy Historycznej "Zgrupowanie Radosław".

Co trafiło do kontenera?

Nieco inaczej - niż Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, oraz Grupa Historyczna "Zgrupowanie Radosław" - wydarzenia relacjonuje Muzeum Powstania Warszawskiego. "Skontaktowaliśmy się z członkami najbliższej rodziny Pana Eugeniusza, którzy poinformowali nas, że najcenniejsze pamiątki, dokumenty i książki nie trafiły do kontenera, a zostały zabezpieczone i w najbliższym czasie trafią do Archiwum Muzeum Powstania Warszawskiego" - brzmi relacja MPW na Facebooku.
W podobnym tonie napisana została relacja jednego ze świadków. - Nie jestem ani członkiem rodziny, ani bliskim sąsiadem, ale widząc kontener postanowiłem u źródła dowiedzieć się co jest grane. Zanim wystawiono kontener cała rodzina przeglądała pamiątki po "Sęku" przez dwa tygodnie, zostawiając całe pudła z dokumentami, które mogą w przyszłości trafić do Muzeum Powstania. Książki, które trafiły do kontenera to wprawdzie cenne pozycje, ale dublety tych, które rodzina i tak miała. Te z dedykacjami i autografami zostały w domu. Nie jestem wielkim fanem takiego pozbywania się książek, ale, jak tłumaczyła pani z rodziny, w ten sposób szybko rozeszły się one wśród ludzi. Biblioteki często te książki mają i już nowych nie przyjmują - napisał na Facebooku Franciszek Bojańczyk.

Konferencja ratusza

Głos w sprawie zabrał też stołeczny ratusz, który zorganizował konferencję prasową. - Przykra i niepokojąca sytuacja, kiedy księgozbiór po panu Eugeniuszu Tyrajskim znalazł się na śmietniku, to okazja, aby przypomnieć, jakie możliwości mają rodziny powstańców i sami powstańcy, aby przekazywać pamiątki różnym instytucjom miejskim - mówił Paweł Rabiej, wiceprezydent stolicy.
- Księgozbiór i dokumenty powinny trafić do instytucji warszawskich - podkreślała Ewa Malinowska-Grupińska, przewodnicząca Rady m.st. Warszawy.
- Mamy takie procedury, które będziemy jeszcze wzmacniać i rozszerzać. Musimy położyć bardzo duży nacisk na informowanie, co i jak robić, tak aby podobne sytuacje nigdy się nie powtórzyły - dodawała.

Tłumy żegnały rodzinę z Warszawy. Wzruszający pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie TatrzańskiejTłumy żegnały rodzinę z Warszawy. Wzruszający pogrzeb ofiar tragedii w Bukowinie TatrzańskiejCzytaj dalej

Zapewnienie o pomocy

Paweł Ukielski, wicedyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego, zaapelował o zgłaszanie się z takimi sprawami bezpośrednio do Muzeum Powstania Warszawskiego.
- Wszystkie tego typu zgłoszenia są sprawdzane i na pewno pomożemy każdej rodzinie, która będzie chciała zabezpieczyć pamiątki po bliskich. Nasi archiwiści, którzy doskonale znają się na dokumentach i fotografiach, zawsze jadą i doradzają, co zrobić z księgozbiorem - zapewnił.
- W zakamarkach szaf, między zbiorami bibliotecznymi zdarzają się rzeczy, które jeśli zostaną utracone, są nie do odtworzenia. Powstańcy będą specjalnie poinformowani, jak się zachować w sytuacji, jeśli nie są pewni, jaki los spotka gromadzone przez całe życie zbiory - dodał Janusz Owsiany, prezes Stowarzyszenia Monopol Warszawski, operatora Domu Wsparcia dla Powstańców Warszawskich.

Czekamy na wasze informacje

wawainfo.pl - to nowy portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Skandal po odcinku Sanatorium miłości, widzowie zostali oszukani? Jedna z bohaterek się wygadała
  2. Córka tej pary uznana jest za najpiękniejsze dziecko na świecie. Jej uroda jest niezwykła
  3. CBA w wołomińskim starostwie. Prokuratura: urzędnik z zarzutami, miał przyjąć łapówkę
  4. Tajemnica palmy z centrum Warszawy rozwiązana. Wiadomo, kto ją ustawił
  5. Kilka tygodni temu wybudowali plażę za 100 tys. Teraz zrównali ją z ziemią
  6. Zapisy do żłobków w Warszawie. 640 wolnych miejsc, ponad 4 tys. chętnych
Gradobicie i ulewa nad Warszawą. Skutki nawałnicy na waszych zdjęciachGradobicie i ulewa nad Warszawą. Skutki nawałnicy na waszych zdjęciachCzytaj dalej

Następny artykuł