W szpitalu doszło do pomyłki. Przez ponad 30 lat wychowywali nie swoje dziecko

Autor Aleksandra Olbryt - 7 Sierpnia 2020
dzieckoŹródło: Pixabay (autor: Mylene2401)

Polsat News przedstawił niesamowitą historię. Małżeństwo z gminy Szydłowiec na Mazowszu po 34 latach odnalazło biologicznego syna, który w wyniki pomyłki, do jakiej doszło w radomskim szpitalu, wychowywał się przez całe życie w obcej rodzinie. Przez ten czas państwo Elżbieta i January Zielińscy żyli w przeświadczeniu, że ich synem jest zupełnie inny mężczyzna. W odszukaniu biologicznego dziecka pomogli internauci.

Polsat News: niesamowita historia na Mazowszu

Polsat News przedstawił historią małżeństwa z gminy Szydłowiec, które po kilkudziesięciu latach dowiedziało się, że syn, którego wychowywało, nie jest ich biologicznym dzieckiem. - Jesteśmy w szoku, to wielkie zaskoczenie. Ze względu na tę drugą rodzinę, która wychowywała moje biologiczne dziecko, nie mogę za wiele powiedzieć. Oni jeszcze o niczym nie wiedzą, a ustaliliśmy, że powinni dowiedzieć się od syna - powiedziała polsatnews.pl Elżbieta Zielińska. Kobieta przyznała, że osobiście nie rozmawiała jeszcze z synem, ale kontaktowała się z nim za pośrednictwem innej osoby. Bardzo chciałaby się z nim spotkać, ale kiedy oboje będą na to spotkanie gotowi.

Dzisiaj grzeje:
1. Porażające morderstwo w Warszawie. Pokłócił się z sąsiadem, brutalnie go zabił
2. Płaca minimalna 2021. Jest już propozycja rządu, Polacy otrzymają podwyżki

Dziwne przeczucie od samego początku

Cała historia ma swój początek w maju 1986 roku. Wtedy w szpitalu przy ul. Tochtermana w Radomiu Elżbieta Zielińska z Chustek przez cesarskie cięcie urodziła dziecko. Operację przeprowadzono w pełnej narkozie. Po kilkunastu godzinach pielęgniarka przyniosła pani Elżbiecie chłopca do karmienia. W rozmowie z Polsatem pani Elżbieta przyznała, że od początku zachowanie dziecka budziło niepokój. Noworodek zanosił się płaczem i nie chciał pić mleka matki. Karmiono go więc butelką. Sytuacja nie uległa poprawie na przestrzeni kolejnych miesięcy. "Z czasem okazało się, że chłopczyk nie jest podobny ani do rodziców, ani do dwóch synów państwa Zielińskich. Był - w przeciwieństwie do nich - szczupłej budowy ciała i śniadej karnacji. Zielińscy często słyszeli żarty, że to nie ich dziecko" - czytamy na stronie Polsat News.

Początek zmartwień

- Wszystkich synów darzyliśmy jednakową miłością i traktowaliśmy tak samo, jednak Maciek był zawsze oziębły w stosunku do nas, nie chciał się przytulać. Nie utrzymywał też bliskich kontaktów z braćmi ani nie chciał uczestniczyć w żadnych spotkaniach rodzinnych. Po prostu od początku czuł się u nas obco… - mówiła Polsatowi Elżbieta Zielińska. Kobieta przyznała, że na etapie gimnazjum u chłopca zaczęły się problemy. Wagarował, palił papierosy, pił alkohol, zażywał narkotyki, a nawet dopuszczał się łamania prawa. W końcu nastolatek trafił na odwyk.

Kolejne zderzenie autobusu miejskiego z osobówką. Skrzyżowanie zablokowane, duże utrudnienia dla kierowcówKolejne zderzenie autobusu miejskiego z osobówką. Skrzyżowanie zablokowane, duże utrudnienia dla kierowcówCzytaj dalej

Życie na ulicy i tragiczny finał

Niestety odwyk nie przyniósł pożądanych rezultatów. Maciej nie potrafił poukładać sobie życia. "Po ukończeniu 30. roku życia opuścił dom. Spał między innymi w pustostanach i to właśnie w jednym z nich w 2016 roku stracił życie. Do państwa Zielińskich zapukała policja. Zwłoki Macieja były tak zwęglone, że January Zieliński nie był w stanie rozpoznać ciała syna" poinformował Polsat News. Zaistniała wtedy konieczność wykonania testów DNA, których wyniki okazały się szokujące. Wyszło na jaw, że człowiek, który żył pod ich dachem przez trzydzieści lat i którego traktowali jak syna, nie jest dzieckiem żadnego z małżonków.

Desperackie poszukiwanie biologicznego dziecka

Do dziś nie wiadomo, jak doszło do zamiany dzieci w szpitalu przy ul. Tochtermana w Radomiu. Państwo Zielińscy od 2016 roku podejmowali wiele desperackich prób, by odnaleźć swoje biologiczne dziecko. Najpierw zwrócili się do szpitala z prośbą o ustalenie nazwisk kobiet, które rodziły w tym samym czasie, ale okazało się, że dokumenty zniszczono po dziesięciu latach przechowywania. Prokuratura nie mogła pomóc, bo minęło zbyt dużo czasu. Na nic zdała się też prośba o interwencję w Ministerstwie Sprawiedliwości. Mimo nagłośnienia sprawy w ogólnopolskich mediach, w sprawie nie pojawił się nawet cień nadziei. - Postanowiłam się jednak nie poddawać, bo nie daje mi spokoju myśl, że gdzieś w świece żyje moje dziecko. Nie chcę burzyć jego spokoju, ani tej rodziny, chcę tylko wiedzieć, czy jest szczęśliwe - mówiła w rozmowie z Polsat News pani Elżbieta Zielińska.

Ważny apel policji. Każdy, kto może pomóc, powinien się zgłosićWażny apel policji. Każdy, kto może pomóc, powinien się zgłosićCzytaj dalej

Nadzieja umiera ostatnia

Wtedy, za radą przyjaciółki, opublikowała kolejny apel. Tym razem umieściła go na portalu "Zaginieni przed laty" oraz na swoim profilu facebookowym. W końcu nadeszła długo wyczekiwana wiadomość. Pomogła osoba związana z portalem Zaginieni.... Pani Elżbieta jeszcze nie wie, jak dokładnie potoczyły się losy jej biologicznego syna. W rozmowie z Polsatem ujawniła tylko, że mężczyzna przebywa daleko od rodziny.

Testy DNA potwierdziły pokrewieństwo

Testy potwierdzające pokrewieństwo wykonano w przychodni. Wynik nadszedł kilka dni temu. - Na 99,9 procent to mój syn. Na pewno będę chciała, by ktoś odpowiedział za to, co nas spotkało - powiedziała Polsat News Elżbieta Zielińska. Przed kobietą największe wyzwanie i najważniejszy moment - spotkanie z biologicznym synem.

Porażające morderstwo w Warszawie. Pokłócił się z sąsiadem, brutalnie go zabiłPorażające morderstwo w Warszawie. Pokłócił się z sąsiadem, brutalnie go zabiłCzytaj dalej

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. PKO BP ostrzega klientów. Uwaga na próby wyłudzeń. Nie strać swoich oszczędności
  2. Koszmarny wypadek z udziałem nastolatka. Kompletnie pijany kierowca potrącił go na oczach jego matki
  3. Nagła decyzja Rafała Trzaskowskiego. Chodzi o tragiczne wydarzenie
  4. Policja apeluje o pomoc. Zaginęła 12-letnia Nikola
  5. Tajemnicze symbole na klatkach schodowych. Złodziej oznacza puste mieszkania
  6. Niestety, koronawirus w niesamowicie popularnym miejscu. Sanepid prowadzi pilne poszukiwania
Ludzie listy piszą, ale nikt ich nie dostanie. Torba listonosza porzucona na przystankuLudzie listy piszą, ale nikt ich nie dostanie. Torba listonosza porzucona na przystankuCzytaj dalej

Następny artykuł
Nie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News