Szarpnął ją za plecy, chwilę później porwał plecak. Dziennikarka naszej grupy oberwała podczas relacjonowania marszu

Autor Julian Bakuła - 29 Listopada 2020
Sobotni protest w WarszawieŹródło: Twitter / Michalina Kobla @Michalina_Kobla

Michalina Kobla z WTV.pl spotkała się w sobotę z bulwersującym zachowaniem policji. Szarpiący ją funkcjonariusz zniszczył jej plecak, a następnie rzucił w nią kawałkiem oderwanego materiału. To kolejna relacja działań policjantów z sobotniego protestu w Warszawie.

Strajk Kobiet w sobotę

W sobotę (28.11) na stołecznych ulicach odbyła się kolejna odsłona protestów w ramach Strajku Kobiet. Uczestnicy przemianowali Rondo Dmowskiego na Rondo Praw Kobiet i próbowali zastosować wobec funkcjonariuszy metodę, która sami chętnie się posługują, otaczając policjantów "kręgiem miłości" na wzór kordonu policyjnego.

Policja jednak nie ustępowała, stosując wobec protestujących gaz - którym potraktowana została m.in. posłanka Barbara Nowacka - czy legitymując przypadkowych demonstrantów i wystawiając im mandaty. Świadkiem wystawienia 100-złotych mandatów dwóm nastolatkom był Jerzy Owsiak.

Bardzo emocjonalnie Jaki powód dały dwie bardzo młode dziewczyny, moim zdaniem ciągle nastolatki, spisywane z dowodu...

Opublikowany przez Jurka Owsiaka Sobota, 28 listopada 2020

Nieuzasadniona przemoc policji

Nieuzasadnionej przemocy ze strony policji na własnej skórze doświadczyła w trakcie sobotniego protestu dziennikarka WTV - portalu z grupy Iberion, której częścią jest również Wawa Info. Michalina Kobla próbowała przedostać się przez kordon policji.

Wyraźnie informowała policjantów, że jest dziennikarką. Ponadto na szyi zawieszoną miała legitymację prasową. Mimo to spotkała się z agresywnym działaniem funkcjonariusza. Całą sytuację opisała na Twitterze.

Policja szarpała dziennikarkę

"Policjant pociągnął mnie za plecak i oderwał fragment, którym we mnie rzucił" - czytamy we wpisie opublikowanym przez Michalinę Koblę na Twitterze. Jej zdaniem podobnie postępowano wobec innych uczestników protestu, a działania policji były chaotyczne i nieskoordynowane.

"Policja zachowywała się dziś komicznie. Wystarczyło krzyknąć "jest przejście!" żeby rzucili się je zamknąć i po kilku minutach otworzyć. Przy przechodzeniu przez barierki włączał im się błąd 404. Nie dziwne, że się na nas wyżywają, skoro są takimi ciamajdami" - czytamy w kolejnym wpisie dziennikarki.

Kolejny raz

Działania policji w opinii obserwatorów nie pierwszy raz wzbudziły wątpliwości. Podczas poprzedniego protestu przed siedzibą TVP przy Placu Powstańców Warszawy funkcjonariusze użyli wobec pokojowo demonstrujących środków przymusu bezpośredniego.

Posłanka Magdalena Biejat została potraktowana gazem w chwili, gdy pokazywała policji legitymację poselską. W tłumie obecni byli także funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych (BOA), którzy bili protestujących pałkami teleskopowymi. Nieuzasadnioną przemoc policji skrytykował kolejnego dnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News