Sąsiedzi usłyszeli skomlenie piesków i huk łopaty. Nagle zapadła cisza, policja przyjechała za późno

Autor Natalia Godek - 28 Grudnia 2020
ŁopataŹródło: pixabay

Tuż przed świętami pijany mężczyzna zatłukł łopatą cztery małe szczenięta, a następnie chciał je zakopać na własnej posesji. O tym zdarzeniu policję poinformowali sąsiedzi, którzy byli zaniepokojeni skowytami dochodzącymi z podwórka. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy zatrzymali 64-latka.

Przedświąteczny koszmar

23 grudnia policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku otrzymali zgłoszenie, że w Baboszewie mężczyzna znęca się nad zwierzętami. Zawiadamiający podali, że z jego posesji słychać dobiegające skomlenie psów.

- Widzieli także jak mężczyzna szedł z łopatą w ręku, a po kilku tępych odgłosach uderzeń, skomlenie ucichło - powiedziała Kinga Drężek-Zmysłowska, oficer prasowy policji w Płońsku.

Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze zobaczyli fragmenty świeżo rozkopanej ziemi, a nieopodal znaleźli martwego pieska. Jak się okazało właściciel posesji był nietrzeźwy. W jego żyłach było ponad 1,7 promila alkoholu. Mężczyzna przyznał się, że zabił łopatą, a następnie chciał zakopać cztery szczenięta. 64-latek został zatrzymany przez policję i przewieziony do aresztu.

Następnego dnia po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzuty ustawy o ochronie zwierząt. Zatrzymany przyznał się do zarzucanej mu winy. W tej sprawie toczy się postępowanie. Za te czyny grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech.

kot

Kobieta prawie skatowała małego kotka

Kilka dni temu także informowaliśmy o przypadku znęcania się nad zwierzętami.Kobieta zmasakrowała kilkumiesięcznego kotka, gdy ten podrapał ją podczas wieczornej zabawy. Co ciekawe, kobieta sama zadzwoniła po służby mundurowe. Po przyjeździe na miejsce strażnicy miejscy znaleźli przemoczonego, zmarzniętego i ledwo oddychającego kotka w łazienkowej umywalce. W tym przypadku właścicielka zwierzaka także była pod wpływem alkoholu. Kobieta będzie odpowiadać za swoje czyny przed policją.

Filip Chajzer wywołał gigantyczną burzę swoim spacerem po Warszawie. Filip Chajzer wywołał gigantyczną burzę swoim spacerem po Warszawie. "Na miłość boską, nie rozumiem"Czytaj dalej

Dbajmy o zwierzęta

Krzywdzenie zwierząt to niestety wciąż bardzo powszechne zjawisko. Według prawa “znęcanie się nad zwierzętami” oznacza, że człowiek zadaje im ból, cierpienie albo świadomie dopuszcza do tych czynów. Co ważne, do wystąpienia przestępstwa nie jest konieczna intencja sprawcy do zadania zwierzęciu cierpienia.

Według policyjnych statystyk, z roku na rok rośnie liczba wszczętych postępowań dotyczących Ustawy o ochronie zwierząt (art. 35 ust. 1-2). Wraz z nią zwiększa się też liczba przestępstw stwierdzonych czy też liczba osób podejrzanych biorących udział w postępowaniu (dla przykładu w ubiegłym roku były to aż 1 152 osoby).

Te statystyki nie muszą oznaczać jednak, że w naszym kraju coraz więcej osób dopuszcza się popełnienia przestępstwa na zwierzętach, lecz że sprawy te traktowane są coraz bardziej poważnie. Co z kolei mówi o tym, że zmienia się wymiar sprawiedliwości, jak i rośnie świadomość społeczna dotycząca szkodliwości tego zjawiska. Coraz większą uwagę przykładamy do zdrowia i bezpieczeństwa zwierząt oraz do ich humanitarnego traktowania i zauważamy także negatywne zachowania u innych osób.

W naszym kraju oprócz służb mundurowych, ochroną zwierząt mogą zajmować się także organizacje pozarządowe, lokalni aktywiści czy po prostu zwykli obywatele. Pamiętajmy, że cytując “Małego Księcia”, “Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś”.

Piesek

źródło: wawainfo.pl
zdjęcie główne ilustracyjne: pixabay

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

Zobacz jak wygląda budowa Południowej Obwodnicy Warszawy:

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News