Rewolucja w Kościele, wszystko przez jeden film o Papieżu. "Kim jestem, by ich oceniać?"

Autor Aleksandra Olbryt - 21 Października 2020
papież FranciszekŹródło: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Słowa Papieża Franciszka wybrzmiały dzisiaj wyraźnie w niemal każdym zakątku świata. W kilku prostych zdaniach głowa Kościoła katolickiego, Jorge Mario Bergoglio, odniósł się do osób nieheteronormatywnych i nieidentyfikujących się ze swoją płcią metrykalną, czyli ogromnej rzeszy ludzi określanych jako środowisko LGBT+. Swoimi słowami papież wywołał burzę wśród duchownych i skrajne emocje nie tylko wśród milionów katolików, ale także osób niewierzących. Czy przełomowe wystąpienie Franciszka spotka się z akceptacją Kościoła i wpłynie w końcu na zmianę jego narracji w kwestii związków nieheteroseksualnych?

Nagła decyzja premiera. Za chwilę cała Polska w czerwonej strefieNagła decyzja premiera. Za chwilę cała Polska w czerwonej strefieCzytaj dalej

Związki partnerskie powinny być legalne - i powiedział to sam papież Franciszek

Zdaniem papieża Franciszka prawo do legalizowania związków jest ściśle związane z prawami człowieka i nie powinno być zarezerwowane wyłącznie dla osób tworzących relacje heteroseksualne. - Homoseksualiści powinni być chronieni poprzez prawo do zawiązywania związków partnerskich – powiedział papież Franciszek, cytowany przez agencję Reutera. Przytoczona opinia wybrzmiała w filmie "Francesco" Jewgienija Afiniejewskiego, którego premiera miała miejsce w środę 21 października.

Bardzo ważne słowa Papieża

- Osoby homoseksualne mają prawo do rodziny. Są dziećmi Boga i mają prawo do życia w rodzinie – mówi papież w cytowanym przez Reuters fragmencie filmu. Jak dodaje głowa Kościoła katolickiego, "nikt nie powinien być odrzucany i nieszczęśliwy". - To, co musimy stworzyć, to prawo do zawierania związków partnerskich. W ten sposób będą prawnie chronieni. Ja się za tym wstawiłem – tłumaczy papież Franciszek w przytaczanym fragmencie produkcji Afiniejewskiego. Agencja Reutera przypomina, że w czasach, gdy Franciszek był arcybiskupem Buenos Aires, sprzeciwiał się legalizacji małżeństw jednopłciowych, ale otwarcie wspierał formy prawnej ochrony praw par homoseksualnych.

List do Franciszka

W filmie Jewgienija Afiniejewskiego poruszony został także wątek Andrei Rubery - geja, który razem w partnerem adoptował troje dzieci. Mężczyzna wspomina przed kamerą, jak przed laty udał się na mszę, która prowadził Franciszek i wręczył mu list, w którym opisał swoją sytuację. Wyznał w nim, że wspólnie z partnerem chcieliby, by ich dzieci wychowały się w wierze katolickiej i brały czynny udział w życiu lokalnej parafii. Wraz z partnerem obawiali się jednak, że ich pociechy mogłyby spotkać się z dyskryminacją, która będzie skutkowała poczuciem niezrozumienia i traumą.

"Kim jestem, by ich oceniać?"

Z filmu dowiadujemy się, jaki był dalszy bieg tej historii. Jak podaje TVN za agencją Reutera, papież skontaktował się z Ruberą kilka dni później i określił list jako "piękny". Franciszek namawiał parę, by razem z dziećmi brali udział w życiu parafii, jednocześnie będąc przygotowanymi na słowa krytyki. – Jego rady były naprawdę pomocne, ponieważ zrobiliśmy dokładnie to co powiedział. To już trzeci rok, odkąd nasze dzieci biorą udział w życiu duchowym parafii – mówił Rubera, cytowany przez agencję Reutera. Agencja w tym miejscu przypomniała wymowne słowa papieża z początku jego pontyfikatu. Wtedy to, odnosząc się do par homoseksualnych, które próbują żyć w zgodzie z wiarą chrześcijańską, Franciszek zapytał: "Kim jestem, by ich oceniać?".

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News