Ogromny owczarek rzucił się na sunię. Poruszająca relacja właściciela

Autor Aleksandra Olbryt - 14 Sierpnia 2020
Mężczyzna i HatiŹródło: Paweł Makowski

Mężczyzna, który we wtorek 11 sierpnia wybrał się ze swoim pupilem na spacer do Parku Krasińskich, na długo zapamięta tę wycieczkę. Na jego Hati - suczkę rasy dog niemiecki - rzucił się agresywny owczarek. Pies okazał się być "seryjny" - atakował już wcześniej inne zwierzęta, a nawet ludzi. Wszystko wskazuje na to, że zagryzł na śmierć innego czworonoga. Przeciwko jego właścicielowi skierowano pozew do sądu.

Mężczyzna opowiada: agresywny pies rzucił się na moją sunię

Mężczyzna, który zgłosił się do naszej redakcji, to Paweł Makowski. - We wtorek wieczorem postanowiłem przejść się z Hati (tak nazywa się ukochana suczka pana Pawła) na spacer w okolice Alei Jana Pawła i ulicy Stawki. W drodze powrotnej, po godzinie 21, postanowiłem wybrać się do Parku Krasińskich. Przypomniało mi się, że z parkiem sąsiadują dwa wybiegi dla psów. Chciałem, by Hati mogła pobawić się tam z innymi psami. Mimo gabarytów (Hati to ważący 53 kilogramy dog niemiecki) jest ona chodzącą łagodnością i miłością. Wykazuje się wyjątkowym posłuszeństwem, reaguje na wszystkie komendy i polecenia. Wiem, że z jej strony nic złego nie mogłoby spotkać innego czworonoga - opowiada Makowski.

Dzisiaj grzeje:
1. Odcięli wodę Krystynie Pawłowicz? Powód rozwścieczył jej sąsiadów. Ogromna awantura
2. Sensacja w Australii. Rekin zaatakował jego żonę, więc rzucił się na niego z pięściami

Niespodziewany, brutalny atak

- Hati, jak zawsze, szła obok mnie na smyczy. Dopiero, gdy znaleźliśmy się na wybiegu, odpiąłem smycz. Na wybiegu był psiak, który wyczuł ślady po cieczce u Hati. Po chwili zabawy Hati wydawała się zniecierpliwiona zalotami psa, więc przenieśliśmy się na drugi wybieg. Tam bawiła się ze spanielem, który po pewnym czasie oddalił się wraz z właścicielem. Zostaliśmy wtedy we dwoje: ja i Hati. Nagle, zupełnie nieoczekiwanie, zza krzaków wyskoczył wielki owczarek. Hati została zaatakowana od tyłu, pisnęła i odwracając się, postraszyła agresora szczekaniem. Pies w mgnieniu oka uciekł, był bardzo szybki - relacjonuje pan Paweł. - Byłem w szoku, jednak nic nie wskazywało, by Hati stało się coś złego. Jest dzielna, merdała ogonem i zachowywała się, jak gdyby nigdy nic. Wyszliśmy z parku i skierowaliśmy się w stronę tramwaju - dodaje.

Smutne odkrycie

- Dopiero w tramwaju zorientowałem się, że Hati ma w prawej tylnej łapie ranę. Była to dziura wielkości jednozłotówki. Ze względu na porę bałem się, że nikt nie udzieli nam pomocy. Idąc Krakowskim Przedmieściem, napotkaliśmy patrol policji. Trudno w to uwierzyć, ale w radiowozie nie było apteczki! Na szczęście jeden z funkcjonariuszy wyjął swój prywatny bandaż, udało mi się opatrzyć łapkę Hati. Później dotarliśmy do weterynarza. Tam sunia została opatrzona, a rana zaszyta - peroruje Makowski.

Pies "seryjny". Właściciel ignoruje nakaz sądu

- Następnego dnia zacząłem poszukiwania właściciela psa. Pamiętam jedynie, że agresywny owczarek wabi się Gustaw, bo tak wołał na niego właściciel. Dołączyłem do grupy "Muranów" na Facebooku. Sam nie mieszkam w tej okolicy, ale uznałem, że tam mogę uzyskać potrzebne informacje z uwagi na miejsce wydarzenia. Dzięki reakcjom i komentarzom pod zamieszczonym przeze mnie postem na grupie dla miłośników psów, udało mi się ustalić, że mamy do czynienia z tak zwanym psem "seryjnym". Oznacza to, że atak, który przypuścił na moją Hati, nie był jego pierwszym "wyskokiem". Dotarłem do około 20 właścicieli psów, którzy potwierdzili, że albo sami zostali zaatakowani przez owczarka, albo ofiarami jego agresji stały się ich pupile. Na grupę ktoś wrzucił informację, że ten pies zagryzł na śmierć innego czworonoga. Z relacji tej osoby wynika, że sprawa trafiła do sądu, a ten bezwzględnie nakazał właścicielowi spacery z psem na smyczy. Jednak mężczyzna za nic ma nakaz sądu.

Drogie leczenie i dramat właściciela

- Leczenie Hati (zastrzyki, lekarstwa) do tej pory kosztowało mnie 600 złotych. To nie koniec wydatków i zmartwień. Dzięki facebookowym grupom mam kontakt z paroma osobami, które są gotowe wystosować wraz ze mną pozew zbiorowy przeciwko nieodpowiedzialnemu właścicielowi. Są też tacy, których czworonogi lub oni sami zostali poszkodowani jakiś czas temu. Nie zgłosili sytuacji od razu, a te w świetle prawa uległy już przedawnieniu. Oni również są chętni, by wspierać moją walkę - mówi Paweł Makowski. - Zażądam od właściciela odszkodowania za koszty leczenia psa oraz poniesione straty moralne. Mam jeszcze warunek. Albo odda on psa odpowiedzialnej osobie albo zorganizuje dla niego szkolenie i terapię behawioralną. Proszę sobie wyobrazić - dziś owczarek skrzywdził moją Hati, a jutro może zagryźć czyjeś dziecko - dodaje.

Widzieliście agresywnego owczarka w okolicach Muranowa? Piszcie do nas!

Drodzy Czytelnicy. Jeśli mieliście do czynienia z psem, który zachowywał się agresywnie i zaatakował Was lub Waszego zwierzaka, koniecznie nas o tym poinformujcie. Chodzi tu o bezpieczeństwo warszawiaków i ich pupili. Przypominamy - pies najprawdopodobniej nazywa się Gustaw, biega bez smyczy.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Prywatny dramat córki prowadzącej "Nasz nowy dom". Katarzyna Dowbor ujawniła, co dzieje się z Marysią
  2. Dramatyczne nagranie - Trzech motocyklistów zabitych przez linę holowniczą
  3. Rafał Trzaskowski właśnie potwierdził. Niebawem się zacznie, wielu nie będzie zadowolonych
  4. Klamka zapadła, nie było odwrotu. Niebezpieczeństwo było zbyt duże
  5. Uwaga, żółty alarm dla połowy kraju. Zagrożenie zdrowia i życia, sytuacja jest poważna
  6. Samolot runął na ziemię, wszyscy nie żyją. Tragiczne doniesienia z polskiej miejscowości

Następny artykuł
Nie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News