Tylko u nas. Przełom w walce z koronawirusem. Polska będzie produkowała lek

Autor Mateusz Dolak - 19 Czerwca 2020
PilneŹródło: Wawainfo

Jako pierwsi w Polsce podajemy tą informację. W Lublinie ruszają badania nad polskim lekiem wyprodukowanym z osocza ozdrowieńców. Po ponad miesiącu przestoju wiceminister zdrowia Sławimir Gadomski dał zielone światło do startu badań. To może być lek numer 1 na koronawirusa jesienią, jeśli pojawi się druga fala epidemii.

Polski lek na koronawirusa składać się będzie z przeciwciał wyprodukowanych z osocza ozdrowieńców. W osoczu osób, które przechorowały COVID-19, znajdują się przeciwciała skierowane przeciw wirusowi. Podanie takiego osocza choremu może wspomóc jego leczenie. Jednak w osoczu znajdują się też m.in. białka, które mogą spowodować niepożądaną reakcję u biorcy. Wyizolowanie samych przeciwciał, a później ich podawanie w postaci leku, zmniejsza ryzyko wystąpienia reakcji niepożądanych. To komfort dla pacjenta i dla lekarza – wyjaśnia dr n. med. Elżbieta Puacz, dyrektor RCKiK w Lublinie.

Kilka tygodni temu Agencja Badań Medycznych dofinansowała kwotą 5 mlnprojekt badania klinicznego leku produkowanego z osocza ozdrowieńców. Lek na potrzeby badań klinicznych miała wytworzyć firma Biomed Lublin. Wydawało się jednak, że produkcja leku nie ruszy z powodu procedur pobierania osocza ozdrowieńców, jednak dzięki zaangażowaniu wiceministra zdrowia Sławomira Gadomskiego pojawiło się zielone światło dla produkcji leku. – Właśnie dostaliśmy informację, że wszystkie stacje krwiodawstwa w Polsce będą mogły pobierać osocze dla celów produkcji leku! – mówi dyrektor Elżbieta Puacz. –Realizacja tego projektu może przynieść wymierne korzyści pacjentom. Nie wykluczam możliwości wytworzenia leku jeszcze przed ewentualną drugą falą epidemii, która jest prognozowana na jesień – mówi wiceminister Gadomski w rozmowie ze Światem Lekarza.

Lek ma być sprawdzony w badaniu klinicznym, prowadzonym w Klinice Chorób Zakaźnych Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie przez prof. Krzysztofa Tomasiewicza.W projekcie bierze też udział Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie oraz firma BiomedLublin. Lek może okazać się szczególnie skuteczny w przypadku polskich chorych ze względu na to, że osocze wykorzystywane do jego produkcji będzie pochodzić od polskich pacjentów, a więc będzie zawierać przeciwciała skierowane przeciw podtypowi koronawirusa obecnego na terenie Polski.

Ozdrowieńcy już mogą zgłaszać się do stacji krwiodawstwa w całej Polsce w celu oddania osocza do produkcji leku do badania klinicznego.

Następny artykuł
Nie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News