Kierowca autobusu nagle zawrócił z trasy. Pasażerowie nie mogli wyjść z podziwu

Autor Natalia Godek - 20 Grudnia 2020
autokarŹródło: pixabay.com

W Słupnie dwie pasażerki autokaru RAF-BUS przechodziły przez pasy, gdy uciekł im autobus. Po telefonie do właściciela firmy, kierowca zawrócił i zabrał je, łącznie nadrabiając 10 kilometrów.

Kierowca nie zauważył pasażerek

Podróżowanie autobusem powinno wiązać się z przybyciem na przystanek kilka minut wcześniej, niż planowany jest odjazd. Każdemu z nas na pewno choć raz zdarzyło się, że kierowca zamknął drzwi przed nosem i odjechał. Do nietypowej sytuacji z kierowcą autokaru doszło we wtorek w Słupnie, o czym napisała redakcja portalu tubawyszkowa.pl.

Pani Kasia w liście do redakcji chciała podziękować właścicielowi firmy oraz kierowcy autokaru RAF-BUS na kursie Warszawa-Wyszków o godzinie 14.10 we wtorek za to, że ten specjalnie zawrócił z trasy, aby zabrać ze Słupna dwie pasażerki.

- Od dawna jestem pasażerem RAF-BUS, kierowca nie raz czekał na swoich pasażerów jak widział ich przechodzących przez pasy... Dziś zaskoczył tak bardzo, że każde podziękowania są niczym. Kierowca, pan Paweł, nie zauważył dwóch pań dochodzących do skrzyżowania i nie zatrzymał się na przystanku. Zadzwoniłam do właściciela, który wie, że następny autobus, który jedzie przez Słupno jest dopiero o godz. 18.40, a cofnięcie się do Warszawy zajmuje taki sam czas gdyby czekać na przystanku do późna. Właściciel firmy pan Rafał zadzwonił do kierowcy a ten zawrócił z trasy (10 km w obydwie strony) i zabrał dwie "sierotki" z przystanku. Nawet pasażerowie byli pod wrażeniem więc dziękuję, dziękuję bardzo - czytamy w liście.

Odpowiedź przewoźnika

Po przeczytaniu artykułu na lokalnym portalu skontaktowaliśmy się z przewoźnikiem, by opowiedział jak sytuacja wyglądała z jego perspektywy.

- Zadzwoniła do mnie pani, która jest naszą stałą pasażerką i powiedziała, że nie zdążyła na autobus. Kobieta stała w takim miejscu na bocznym przejściu, że kierowca rzeczywiście mógł jej nie widzieć - powiedział w rozmowie z Wawa Info syn właściciela Rafał Rukat. - Zadzwoniłem do niego i poprosiłem, żeby zawrócił. To około trzech kilometrów w jedną stronę - relacjonował mężczyzna.

Rafał Trzaskowski z Jarosławem Kaczyńskim jutro stawią się na policjiRafał Trzaskowski z Jarosławem Kaczyńskim jutro stawią się na policjiCzytaj dalej

Takie niecodzienne sytuacje nie zdarzają się zbyt często. - Oczywiście, że kierowca otrzymał pochwałę. Na początku mnie przepraszał, ale mówię mu, że to nawet wyszło na dobre. Taka sytuacja zdarzyła się u nas pierwszy raz, a firmę prowadzimy od 1993 r. - podkreślił przewoźnik. - Z nami jeździ jeździ około 15 osób z Dworca Wileńskiego, pozostali to pasażerowie z Marek, którzy wiedzą, że te autobusy jeżdżą rzadko, dlatego zrozumieli tę sytuację. Jedni zareagowali uśmiechem, inni się cieszyli, reakcje były raczej pozytywne.

Branża autokarowa jest w trudnej sytuacji od początku pandemii.- W czasie pandemii dużo pasażerów od nas odeszło, bo albo pracują zdalnie, albo jeżdżą własnymi samochodami, więc teraz mamy około 50% tego co było wcześniej. Cieszę się, że teraz mówią o nas pozytywnie.

źródło: tubawyszkowa.pl, wawainfo.pl
zdjęcie główne: pixabay.com

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News