Dantejskie sceny w galeriach handlowych. Ludzie kłócą się o wejście do sklepów, ogromny tłum

Autor Mateusz Dolak - 6 Listopada 2020
Kolejki w sklepach (zdj. ilustracyjne)Źródło: East News

Piątek to ostatni dzień, kiedy otwarte będą galerie handlowe. W Warszawie większość sklepów przeżywa szturm. Ludzie dosłownie rzucili się na punkty z butami i odzieżą. Jak piszą do nas czytelnicy, dochodzi do awantur.

Porażająca wizja. Jasnowidz Jackowski widzi wojsko na ulicach, czy wejdzie do Warszawy?Porażająca wizja. Jasnowidz Jackowski widzi wojsko na ulicach, czy wejdzie do Warszawy?Czytaj dalej

Ostatni dzień zakupów

Sytuacja od rana jest ciężka. Do sklepów ruszyły tłumy osób, które nie kupiły chociażby ubrań czy butów na zimę. - Pojedźcie do Arkadii czy Złotych Tarasów i zobaczcie, co tam się dzieje. Kolejki do sklepów z butami i odzieżą niesamowite. Ludziom chyba puszczają nerwy, bo przed chwilą widziałam awanturę w kolejce - napisała do nas czytelniczka.

Źródłem tego zamieszania są ogłoszone w środę (04.11) przez premiera Morawieckiego nowe obostrzenia zakładające m.in. "ograniczenie funkcjonowania galerii handlowych. Otwarte pozostają punkty usługowe, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości, wyrobami medycznymi i farmaceutycznymi, artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt, prasą" - jak czytamy na rządowym portalu informacyjnym.

Tłum jak na bazarze

Piątek to ostatni dzień nieograniczonego funkcjonowania galerii handlowych, nie powinno zatem dziwić, że warszawiacy tłumnie zaopatrują się w sklepach, do których wkrótce nie będą mieli dostępu. O tłumach, które pojawiają się w stołecznych centrach handlowych w związku z rządowym rozporządzeniem, nasi czytelnicy donoszą także w komentarzach na Facebooku.

"Byłam w Pepco i tłum jak na bazarze. Jak zwykle genialny plan rządu" - pisze jedna z czytelniczek. Sytuacja nie wszędzie jest jednak tak dramatyczna. "Wróciłam przed chwilą z Wola Parku i nic takiego się nie działo. Może trochę więcej ludzi, ale tłumów nie było" - czytamy w innym komentarzu.

Dzisiaj grzeje:
1.Będzie kolejna akcja w Warszawie, są już zapowiedzi. Kobietom coraz bardziej puszczają nerwy
2. Skandal wokół Julii Wieniawy. Wystarczyło jedno zdjęcie z wakacji, aby wywołać burzę. Teraz się tłumaczy
3. Do sieci wyciekła rozmowa z karetki. Ratownicy potrzebowali pomocy, końcówka rozmowy ubawi was do łez

Nocą przed sklep przyjechała kolumna z Andrzejem Dudą. Prezydent został przyłapany, wiemy co miał w koszykuNocą przed sklep przyjechała kolumna z Andrzejem Dudą. Prezydent został przyłapany, wiemy co miał w koszykuCzytaj dalej

Tłum przed "Rurkami z Wiatraka"

Niespodziewane tłumy pojawiły się w piątek także w innym miejscu w Warszawie - przed znaną z wyśmienitych rurek z bitą śmietaną cukiernią przy rondzie Wiatraczna. Nie miało to co prawda związku z wchodzącymi w życie od soboty nowymi obostrzeniami, jednak wynikało z wcześniejszego posunięcia rządu: rozciągnięcia obowiązku zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych na całą Polskę.

Obowiązek ten - pozostający w mocy nie tylko w komunikacji miejskiej, ale także na świeżym powietrzu - jest właściwie równoznaczny z zakazem jedzenia na ulicy, co stanowi dotkliwy cios dla wielu punktów gastronomicznych sprzedających jedzenie do ręki. Tak też jest w przypadku lokalu "Rurki z Wiatraka", który w związku z tym wystosował do warszawiaków apel o pomoc.

"Zakaz spożywania posiłków na ulicy wbił nam nóż prosto w serce i mimo prób wyjścia z sytuacji obronną ręką, dodawano kolejne obostrzenia. Niestety grozi nam bankructwo. Jakoś dawaliśmy radę do tej pory, ale teraz nie mamy praktycznie wyjścia, dlatego postanowiliśmy zwrócić się do Was z apelem i prośbą, by wspierać lokalne przedsiębiorstwa. (...) Prosimy o pomoc, bo przyszłość jawi nam się w czarnych barwach!" - napisali przedstawiciele cukierni na Facebooku.

Nowe obostrzenia

Wśród wchodzących w życie w najbliższych dniach nowych obostrzeń sanitarnych mających na celu zahamowanie rozwoju epidemii koronawirusa znajdujemy nie tylko ograniczenie funkcjonowania galerii handlowych, ale także zamknięcie placówek kultury takich jak teatry, kina, muzea, galerie sztuki, domy kultury czy ogniska muzyczna od 7 do 29 listopada czy objęcie nauczaniem zdalnym klas 1-3 szkół podstawowych od 9 do 29 listopada.

Od soboty ograniczona zostaje także działalność hotelarska, co ma zapewne na celu zmniejszenie mobilności obywateli. Od 7 do 29 listopada hotele dostępne będą tylko dla gości korzystających z nich w ramach podróży służbowej. "Najlepsze metody walki z wirusem to odosobnienie, izolacja, kwarantanna oraz unikanie dużych skupisk ludzkich, a także przestrzeganie zasad bezpieczeństw. Do ustabilizowania sytuacji potrzebujemy powrotu społecznej dyscypliny i ograniczenia mobilności obywateli" - czytamy na portalu premier.gov.pl.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Nad głowami warszawiaków będą latać drony transportowe. Co będą przewozić?Nad głowami warszawiaków będą latać drony transportowe. Co będą przewozić?Czytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Pobierający 500+ mają się z czego cieszyć. Od przyszłego roku ważne zmiany w świadczeniu
  2. Kierowca BMW wylądował na dachu. Zabrał tablice rejestracyjne i uciekł
  3. Prawie tysiąc nauczycieli z Warszawy zakażonych koronawirusem. Ratusz właśnie pokazał najnowsze dane
  4. Pilny apel policji, funkcjonariusz nie może dłużej czekać. Potrzebna jest pomoc dla aspiranta
  5. Narodowa kwarantanna możliwa za 7 lub 14 dni. Morawiecki o obostrzeniach podczas konferencji na Stadionie Narodowym
  6. IKEA zakazała pracownikom noszenia symboli strajku kobiet? Tak, to prawda
  7. Szykują najazd na Warszawę. Góralom nie podobają się obostrzenia

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News