Śpij słodko aniołku. Wzruszający pogrzeb zamordowanej Kornelii. Morze łez w kościele

Autor Mateusz Dolak - 18 Maja 2020

W poniedziałek odbył się pogrzeb brutalnie zamordowanej Kornelii z Piaseczna. Po uroczystościach pogrzebowych na Cmentarzu Komunalnym mieszkańcy chcą zorganizować akcję antyprzemocową. W uroczystościach pogrzebowych udział wzięła najbliższa rodzina, znajomi i przyjaciele nastolatki.

16-letnia Kornelia

Kornelia zaginęła 11 lutego. Zaniepokojona rodzina natychmiast zgłosiła to na policję, jednak według znajomych funkcjonariusze nie śpieszyli się z podejmowaniem działań. 26 kwietnia przypadkowy spacerowicz dokonał makabrycznego odkrycia. W płytkim dole przysypanym ziemią i liśćmi leżały zwłoki młodej dziewczyny. Sprawę opisywaliśmy na bieżąco TUTAJ.

Kornelia się broniła

Śledczy ustalili ostatecznie przebieg zbrodni. Wszystko zostało dokładnie zaplanowane. Z ustaleń śledczych wynika, że dziewczyna została zwabiona przez Martynę S. do samochodu, za kierownicą którego siedział Patryk B. Mieli jechać na przejażdżkę. W rzeczywistości zawieźli ją do lasu w Łęgach Oborskich w Konstancinie. Tam czekał na niczego nie spodziewającą się Kornelię wykopany dzień wcześniej dół. Mężczyzna miał strzelić do Korneli z broni pneumatycznej, lecz pistolet się zaciął. Wtedy zaczął ją dusić. Dziewczyna broniła się, podrapała ręce napastnikowi. Gdy straciła przytomność, została wrzucona przez oprawców do dołu.

Nowe fakty w sprawie jej śmierci

Według portalu tvp.info, Kornelia mogła jeszcze żyć w momencie, gdy 25-letni Patryk B. i 17-letnia Martyna S. wrzucili ją do przygotowanego wcześniej dołu. Śledczy ustalili, że dziewczyna dawała oznaki życia po wrzuceniu jej do wykopanego "grobu". Wtedy Patryk miał uderzyć ją dwukrotnie łopatą. Uderzająca w mordercach była zupełna obojętność, z jaką opisywali zbrodnię. Teraz młodzi mordercy staną przed sądem.