Niewyobrażalny dramat. Nagle wszyscy usłyszeli krzyki 7-latka, nikt mu nie pomógł

Autor Alicja Guz - 10 Sierpnia 2020
dziecko na basenieŹródło: unsplash.com Hanson Lu

Dziecko zostało przyssane do dyszy w powsińskim basenie. Jak relacjonuje matka 7-letniego chłopca, żaden z ratowników ani obsługi basenu nie zareagował na krzyki dziecka. Sytuacja wydarzyła się w piątek około godziny 15 w miejscu przeznaczonym dla dzieci tuż przy samej zjeżdżalni.

Dziecko wołało o pomoc

Dziecko, a dokładnie 7-letni chłopiec, zostało przyssane do dyszy w powsińskim basenie. Sytuacja miała miejsce w piatek około godziny 15. Matka chłopca poinformowała o sprawie redakcję TVN Warszawa, kontaktując się za pomocą Kontakt24.

dziecko, screen Kontakt24

Dzisiaj grzeje:
1. Krzysztof Jackowski nie mógł dłużej zwlekać. Pilnie alarmuje wszystkich Polaków, sytuacja jest poważna
2. Poważna awaria w popularnym banku. Tysiące Polaków odciętych od usług

Niebezpieczna sytuacja na basenie

Pani Dorota, matka 7-letniego chłopca całą sprawę zrelacjonowała na Kontakt24. Jak twierdzi kobieta, w pewnym momencie, podczas wizyty w Parku Kultury w Powsinie, jej syn został przyssany do dyszy w ścianie basenu. - Wydawałoby się, że basen po modernizacji spełnia najwyższe wymogi bezpieczeństwa, jednak mój syn boleśnie się przekonał, że niestety tak nie jest. Na obiekcie było 600 osób, bo tyle wynosił limit. W pewnym momencie syn podczas zabawy został przyssany do dyszy. Te nie zostały odłączone, co znacznie ułatwiłoby uwolnienie syna - powiedziała pani Dorota.

Właśnie ogłoszono ważne rekomendacje dla części województwa. Dotyczą każdego mieszkańcaWłaśnie ogłoszono ważne rekomendacje dla części województwa. Dotyczą każdego mieszkańcaCzytaj dalej

Ratownicy nie ruszyli z pomocą

Zdaniem pani Doroty żaden z ratowników nie ruszył z pomocą jej dziecku. - Żaden z ratowników ani obsługa nie zareagowali na krzyki dziecka, chociaż sytuacja miała miejsce w miejscu przeznaczonym dla dzieci tuż przy samej zjeżdżalni - żaliła się pani Dorota. Jak relacjonuje, sama nie mogła oderwać od syna dyszy. Pomógł jej starszy mężczyzna. - Wzrokiem szukałam kogoś z obsługi, niestety bez skutku. Poszłam do budynku z ratownikami, dopiero wtedy jeden zaczął okładać syna lodowatymi ręcznikami i masować. Był w szoku, zrobił zdjęcie pleców syna, bo "szef nie uwierzy" i wpisał zdarzenie z naszymi danymi do dziennika wypadków - tłumaczyła na Kontakt24 pani Dorota.

Trauma dziecka i darmowe wejście na basen

- Po zdarzeniu podeszłam do mężczyzny, który został mi wskazany jako ktoś z szefostwa na basenie. Pokazałam obrażenia syna, pan badając wodę w basenie powiedział, że już słyszał o sprawie, ale nie jest mi w stanie nic więcej powiedzieć na ten temat, bo to firma zewnętrzna jest odpowiedzialna za sprzęt i to oni udzielają gwarancji - wyjaśniała pani Dorota. - Powiedziałam, że oczekuję informacji o przebiegu dalszych działań oraz jakie środki zostały podjęte, aby sytuacja nie powtórzyła się w przyszłości. Przecież mi chodzi o bezpieczeństwo dzieci, które będą tu się bawić w nadchodzący weekend. Dostałam adres mailowy kogoś od badań jakości wody i propozycję darmowego wejścia następnym razem. Byłam załamana - poinformowała Kontakt24 kobieta.

Koronawirus w Centrum Onkologii. Jest oficjalne stanowiskoKoronawirus w Centrum Onkologii. Jest oficjalne stanowiskoCzytaj dalej

Co było przyczyną zdarzenia?

Basen przeszedł niedawno remont. Jak podaje TVN Warszawa, prace prowadzone były od jesieni ubiegłego roku i kosztowały blisko 9,7 mln zł. Dziennikarze TVN Warszawa zapytali kierownika basenu o przyczynę nieszczęśliwego zdarzenia, którego ofiarą był 7-letni chłopiec. Marcin Osuch odpowiedział, że dzieci zatykały wloty do pompy i właśnie dlatego jedno z nich zostało przyssane. Jak podaje TVN Warszawa, kierownik dodał również, że w tym przypadku nie zawiódł system. - Wszystko zostało sprawdzone, przebadane - odpowiedział krótko dziennikarzom.

Dlaczego ratownicy nie reagowali?

Reporterzy TVN Warszawa w rozmowie z kierownikiem basenu poruszyli także kwestię przeciwdziałania takim sytuacjom. Wówczas usłyszeli, że: "Sytuację na bieżąco kontrolują ratownicy. Są uczuleni na tę kwestię". Dlaczego więc w tym przypadku ratownicy nie ruszyli z pomocą 7-latkowi? - Myślę, że zwracali uwagę, ale na basenie było dużo osób. Możliwe, ze w tym momencie kontrolowali inne miejsce - powiedział Marcin Osuch w rozmowie z TVN Warszawa.

Klamka zapadła. Ministerstwo Zdrowia nie ma wątpliwości, chodzi o restrykcje dla części PolakówKlamka zapadła. Ministerstwo Zdrowia nie ma wątpliwości, chodzi o restrykcje dla części PolakówCzytaj dalej

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Juror "X Factor" miał wypadek. Gwiazdor przeszedł operację
  2. Wideo - Koszmarny wypadek. Kobieta wypożyczyła przeraźliwie drogie Ferrari. Kilka minut później doszło do tragedii
  3. Policja przekazały tragiczne informacje. Konieczna natychmiastowa akcja służb
  4. Nagle usłyszeli dziwne dźwięki dochodzące z ziemi. Kiedy poznali powód aż ich zmroziło
  5. Wypadek na Jeziorze Zegrzyńskim. Zderzyły się dwa skutery wodne
  6. Groźny wypadek Andrzeja Dudy. Zdjęcia z miejsca zdarzenia obiegły sieć
W warszawskim szpitalu rodzą się W warszawskim szpitalu rodzą się "dzieci na zamówienie"? Porażające ustalenia "Newsweeka"Czytaj dalej

Następny artykuł
Nie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News