Narwaniec z toporem chciał atakować policję. Awantura w schronisku dla bezdomnych

Autor Julian Bakuła - 8 Grudnia 2020
Policja została wezwana w związku z awanturą w schronisku dla bezdomnych.Źródło: mokotow.policja.waw.pl

Stołeczni policjanci interweniowali na początku grudnia w schronisku dla bezdomnych, gdzie pijany mężczyzna uzbrojony w toporek awanturował się i stwarzał zagrożenie dla otoczenia. Nie uspokoił się nawet po przyjeździe funkcjonariuszy na miejsce zdarzenia.

Rafał Trzaskowski nocą opublikował apel do Polaków. Akcja zacznie się jutro i potrwa trzy dniRafał Trzaskowski nocą opublikował apel do Polaków. Akcja zacznie się jutro i potrwa trzy dniCzytaj dalej

Miał toporek i wszczął awanturę

Zgłoszenie dotyczące groźnej awantury pochodziło od pracownika stołecznego schroniska dla bezdomnych. Na pierwszym piętrze budynku przy klatce schodowej stał mężczyzna uzbrojony w toporek, którym uderzał o balustradę schodów i ściany.

Zanim na miejsce przybyli funkcjonariusze, mężczyzna zdążył zrzucić ze schodów gaśnicę, fragmenty zastawy stołowej oraz odzież. Mężczyzna pozostawał w bojowym nastroju nawet to przyjeździe policjantów na miejsce zdarzenia.

Zobacz także: Dyrektorzy szpitali ujawnili prawdę. Łóżka zarezerwowane dla chorych na COVID tylko na papierze

Ostrzeżenia nie robiły na nim wrażenia

- Nie robiły na nim wrażenia ostrzeżenia o użyciu środków przymusu bezpośredniego. Rzucał w mundurowych ubraniami oraz innymi przedmiotami. Cisnął w stronę policjantów szklanym kubkiem. Krzyczał i nie miał zamiaru się uspokoić. Wejście na pierwsze piętro po schodach na klatce było niemożliwe, ponieważ agresor w każdej chwili mógł rzucić siekierą - relacjonował podkom. Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji II.

Zobacz także: Wielki bank ma szokujące prognozy na 2021. Będą prawdziwe?

Do schroniska wezwano dodatkową załogę radiowozu. Z pomocą drabiny pozyskanej od pracownika ośrodka policjanci dostali się na korytarz piętra okupowanego przez agresywnego mężczyznę. Reszta załogi zagradzała schody.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Użyto środków przymusu bezpośredniego

- Policjanci będący na górze po raz kolejny wezwani go do odrzucenia niebezpiecznego narzędzia. Nie słuchał, wobec czego użyli pałek typu tonfa, ręcznego miotacza gazu, a następnie chwytów obezwładniających - opowiadał podkom. Koniuszy.

Gdy policjantom udało się odebrać mężczyźnie groźne narzędzie, założyli mu kajdanki. Został przewieziony do placówki medycznej, a następnie do aresztu. Okazało się także, że był pod wpływem alkoholu. Gdy wytrzeźwiał, przedstawiono mu zarzuty "stosowania gróźb bezprawnych przy użyciu toporka wobec funkcjonariuszy i zmuszania ich przez to do odstąpienia od czynności służbowych". Zastosowano wobec niego także trzymiesięczny areszt zapobiegawczy. Może tu teraz grozić do trzech lat więzienia.

Chciał się podpalić

W poniedziałek informowaliśmy na wawainfo.pl o interwencji policjantów z Przasnysza. Dostali oni zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który rozlewał benzynę dookoła swojego domu, grożąc podpaleniem go. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, dom płonął.

W jednym z zajętych ogniem pomieszczeń policjanci odnaleźli mężczyznę, który opierał się ich pomocy, krzycząc, że chce spłonąć wraz z budynkiem. Wbrew jego woli policjanci uratowali mężczyznę, wynosząc go z płonącego domu, po czym udzielali mu pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu karetki.

Warszawscy redemptoryści przerwali milczenie. Chodzi o słowa ojca RydzykaWarszawscy redemptoryści przerwali milczenie. Chodzi o słowa ojca RydzykaCzytaj dalej

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.| www.wawainfo.pl - wejdź po najważniejsze informacje ze stolicy.

Zobacz także w naszych serwisach:

Zobacz także jak wygląda Południowa Obwodnica Warszawy:

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News