Awantura w klubie pod Płockiem. Sanepid i policja chciały go zamknąć, uczestnicy imprezy stawiali opór

Autor Kamil Matuszak - 8 Lutego 2021
Ambra ClubŹródło: East News

W sobotę, 6 lutego, w Blichowie pod Płockiem doszło awantury i przepychanek z policją. Do Ambra Club, który był otwarty pomimo zakazu przyjechał Sanepid z policją, lecz właściciel klubu nie chciał zakończyć zabawy, uważając, że decyzja o zamknięciu klubu nie ma podstaw.

Klub otwarty mimo zakazu

W Blichowie pod Płockiem doszło sobotę, 6 lutego, do niecodziennej sytuacji. Pomimo obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa otwarty został Ambra Club, który zapraszał gości na weekendową imprezę taneczną.

Właściciele klubu postanowili zaryzykować, bo jak sami mówią, są w złej sytuacji finansowej i nie mogą pozwolić sobie już dłużej na nieprowadzenie działalności. Niestety tę sobotę zapamiętają na długo, ponieważ kilka godzin po otwarciu odwiedził ich przedstawiciel Sanepidu w asyście policji z decyzją o natychmiastowym zamknięciu przestrzeni.

W poście na facebookowym profilu klubu możemy przeczytać, że była to druga wizyta władz tego dnia. O godzinie 20:45 pojawiła się kontrola z Inspekcji Celno-Skarbowej, a razem z nią policja. Według treści oświadczenia "wypadła wzorowo i bez zastrzeżeń". Jednak o 21:30 klub zaczął wpuszczać do środka wszystkich, którzy chcieli tego wieczoru bawić się przy dźwiękach muzyki.

Tragedia w Mławie: pies pogryzł 3-letnią dziewczynkęTragedia w Mławie: pies pogryzł 3-letnią dziewczynkęCzytaj dalej

Kontrola Sanepidu

Już po niecałych dwóch godzinach do Ambra Club przyjechał przedstawiciel Inspekcji Sanitarnej z drugą kontrolą, w asyście czterech policjantów: - Kontrolujący przyjechał z gotową decyzją zamknięcia lokalu, nie sprawdzając niczego. Po naszej interwencji zaczął ją przepisywać NA KOLANIE, aby była sporządzona na miejscu. Wówczas, gdy Pan z Sanepidu pisał decyzję, Panowie Policjanci wpuścili przejściem służbowym (drzwi otwierane tylko od środka) bez naszej wiedzy KORDONY PRZEBIERAŃCÓW W STROJACH POLICJANTÓW - możemy przeczytać na Facebooku.

Przedstawiciele klubu zarzucają inspektorowi, że przyjechał z gotową decyzją, o której poinformowani zostali policjanci, ale jej spisywanie odbywało się "na kolanie" już na miejscu, w klubie: - Wówczas, gdy była ona dopiero pisana. Gdzie tu sens i logika. Przestępcy z Policji postanowili zablokować wszystkie schody i drzwi, aby nie było możliwości przemieszczania się. Namawiali do bezpodstawnego opuszczenia lokalu. Niektórzy zostali pobici przez policjantów, którzy nadużyli swoich uprawnień.

Według doniesień uczestnicy zabawy bawili się w Ambra Club do ok. 1:30-2:00. Właściciele uważają, że decyzja o zamknięciu jest bezpodstawna i na pewno nie pozostawia tak tej sprawy.

Płocka policja komentuje zdarzenie

Komenda Miejsca Policji w Płocku również odniosła się do tych wydarzeń i ma zupełnie inne zdanie na temat tego, co wydarzyło się w Blichowie. Mł. asp. Marta Lewandowska tak skomentowała sobotnie wydarzenia: - W związku z informacjami o otworzeniu klubu, w sobotę wieczorem przedstawiciele Sanepidu wspólnie z asystującymi im policjantami przeprowadzili kontrolę lokalu na terenie gminy Bulkowo. W trakcie czynności stwierdzono, że pomimo obowiązującego zakazu klub jest czynny i przebywa w nim kilkaset osób, z których większość nie miała zakrytego nosa i ust, a także nie zachowywała dystansu między sobą.

Policjanci poinformowali uczestników imprezy o podjętej decyzji i konieczności opuszczenie lokalu. Osoby zaczęły opuszczać pomieszczenia, ale właściciel nie zastosował się do decyzji i nadal emitował muzykę i zachęcał klientów do pozostania w klubie. Według Lewandowskiej to jego postawa doprowadziła do eskalacji emocji i następnych wydarzeń.

Część uczestników imprezy opuściła lokal, ale została na zewnątrz, pomimo wielokrotnych komunikatów podawanych przed policjantów: - Grupa kilkudziesięciu osób zachowywała się agresywnie i wulgarnie w stosunku do funkcjonariuszy. Osoby siłą chciały ponownie wejść do lokalu. Wobec jednego z agresywnych mężczyzn, który kilka razy wzywany był do zachowania zgodnego z prawem, policjanci zmuszeni byli użyć siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniających. Mężczyzna był wulgarny, nie stosował się do poleceń policjantów i stawiał czynny opór, dlatego policjant zastosował wobec niego środek przymusu bezpośredniego w postaci pałki służbowej. Obezwładniony mężczyzna został wyprowadzony z terenu klubu - przekazała mł. asp. Marta Lewandowska, oficer prasowa płockiej policji.

Czekamy na Wasze informacje

wawainfo.pl - to portal z informacjami o Warszawie, dodaj nas do ulubionych w przeglądarce. Masz ciekawy temat? Widzisz wypadek, pożar lub korek? - pisz na redakcja@wawainfo.pl lub daj nam znać na facebookowym profilu Wawa Info.

Artykuły polecane przez redakcję WAWA INFO:

źródło: wawainfo.pl, petronews.pl
zdjęcie główne ilustracyjne: East News

Następny artykułNie przegap i subskrybuj nas na Google News:Obserwuj nas na Google News Google News